O tym przejęciu plotkowano już od jakiegoś czasu. eBay zapłaci za Skype'a 1,3 mld USD w gotówce i zaoferuje dotychczasowym udziałowcom zarejestrowanej w Luksemburgu spółki 32,4 mln własnych papierów.
Kwota transakcji może jeszcze wzrosnąć o 1,5 mld USD, jeśli Skype'a wykaże się dobrymi wynikami finansowymi. Potencjał ich wzrostu jest zaś niesłychany. Jak podał eBay, w zeszłym roku przychody Skype'a wyniosły 7 mln USD, w tym mają się zwiększyć do 60 mln USD, a już w przyszłym przekroczyć 200 mln USD.
Skype oferuje użytkownikom internetu darmowe rozmowy między sobą, jak też tańsze od konwencjonalnego dzwonienie na telefony stacjonarne i komórkowe. Z oprogramowania firmy korzysta obecnie ponad 50 mln użytkowników.
Zdaniem części analityków, taka spółka niezbyt pasuje do profilu działalności eBaya, który jest liderem w internetowych aukcjach. - Nie bardzo wiem, z czego mają pochodzić efekty synergii - stwierdził Ian Warmerdam z firmy inwestycyjnej Henderson Global Investors w Edynburgu. Dodał, że krok eBaya wygląda na desperacką próbę podboju nowego poletka internetowej działalności. Według analityków JPMorgan Securities, dzięki przejęciu Skype'a, eBay wprowadzi udogodnienia dla uczestników aukcji na swoich portalach, ułatwiając im porozumiewanie się między sobą.
Bloomberg