Do zwyżki części europejskich indeksów giełdowych przyczynił się w poniedziałek popyt na akcje firm przemysłu chemicznego oraz producentów samochodów. Wzrosły m.in. ceny walorów BASF, Renault i Volkswagena. Tego ostatniego do najwyższego poziomu od trzech lat. Obu branżom sprzyjały najniższe od trzech tygodni notowania ropy naftowej. Dla pierwszej z nich stanowi ona - według Credit Suisse First Boston - około 60% kosztów surowcowych. Dla drugiej tańsze paliwa oznaczają większy popyt na samochody, a dodatkowym bodźcem była wczoraj wiadomość o planach produkcji bardziej oszczędnych silników przez Volkswagena, jego jednostkę Audi i Porsche.
Poniedziałkowe sesje były też pomyślne dla europejskich wytwórców materiałów budowlanych i stali. Zdrożały papiery takich firm, jak Corus Group, Arcelor czy Salzgitter, gdyż spodziewają się one większego zapotrzebowania na swoje produkty.
Tendencję zwyżkową hamował spadek notowań giganta ubezpieczeniowego Allianz, który kupi resztę nie posiadanych akcji Riunione Adriatica di Sicurta. FT-SE 100 wzrósł o 0,29%, CAC-40 nie zmienił się, a DAX stracił 0,32%.
W Nowym Jorku ujemnie na atmosferę wpływała świadomość, że zniszczenia spowodowane przez huragan Katrina mogą osłabić koniunkturę w gospodarce USA. W cenach akcji producentów sprzętu budowlanego i dystrybutorów materiałów do wykańczania domów, takich jak Caterpillar czy Home Depot, uwzględniono już zwiększony popyt na te produkty w związku z usuwaniem skutków kataklizmu. Dlatego nie oczekuje się dalszego wzrostu ich notowań.
Tymczasem dużym zainteresowaniem cieszyły się walory Citigroup, której rekomendację z neutralnej do "powyżej rynku" podniosła Prudential Equity Group, wskazując na wyjątkową pozycję tej instytucji finansowej na rynkach wschodzących.