Zdaniem E. Fedor, są dwie możliwości uatrakcyjnienia IKE: zezwolenie na odliczanie wpłat na konta od podstawy opodatkowania albo odpisywanie części wpłat od naliczonego podatku. Ministrom polityki społecznej w obecnym rządzie, niestety, nie udało się wprowadzić takiego rozwiązania. - Ostateczna decyzja zapadnie w Ministerstwie Finansów. Od szefa tego resortu będzie zależało, czy zgodzi się na uszczuplenie dochodów budżetowych - stwierdziła E. Fedor.

Czy sugestii MPS posłuchają partie, które mają największe szanse wygrać wybory? - Wprowadzenie dodatkowych zachęt podatkowych dla posiadaczy IKE nie mieści się w strategii podatkowej PO. Byłby to instrument promujący osoby majętne - stwierdził Rafał Antczak, doradca ekonomiczny PO. Propozycji MPS nie popiera też Cezary Mech, doradca PiS. Ta partia chce jednak uatrakcyjnić IKE w inny sposób - przez zniesienie limitu wpłat na konta, który wynosi w tym roku 3635 zł. - Proponujemy możliwość odliczania środków odkładanych na emeryturę od podatku dochodowego, ale dotyczy to tylko dodatkowych wpłat do OFE - powiedział C. Mech.

W połowie czerwca konta emerytalne miało niespełna 270 tys. Polaków. Wartość środków zgromadzonych na IKE wynosiła 707,5 mln zł. Najmniejszą popularnością cieszyły się IKE prowadzone przez biura maklerskie.

Znacznie szybciej, zwłaszcza ostatnio, rozwijają się za to Pracownicze Programy Emerytalne. Według danych KNUiFE, pod koniec sierpnia zarejestrowanych było 712 programów. W tym miesiącu urząd zgodził się na uruchomienie kolejnych 30-40, a 100 następnych czeka w kolejce. Niestety, tylko ok. 200 z 5 tys. programów grupowego ubezpieczenia na życie przekształcono w PPE. Na koniec 2004 r. najwięcej PPE prowadziły zakłady ubezpieczeń. Z kolei najwięcej środków zgromadzonych było w Pracowniczych Funduszach Emerytalnych.

Według Sebastiana Buczka, wiceprezesa ING TFI (według danych na koniec czerwca prowadzi 18 programów i czeka na rejestracje kolejnych 30), główną barierą w tworzeniu PPE są skomplikowane i długotrwale procedury związane z rejestracją i obsługą PPE. - Każda, nawet najdrobniejsza zmiana umowy, wymaga zgody KNUiFE - powiedział. Jego zdaniem, rozwiązaniem tego problemu mogłoby być wprowadzanie trybu powiadamiania KNUiFE o zmianach w umowie PPE, do których urząd miałby prawo sprzeciwu.