Taka decyzja oznacza, że najprawdopodobniej nie powiedzie się kolejna już próba sprzedania pogrążonego w kłopotach państwowego przewoźnika prywatnym inwestorom. Wstępną ofertę złożyło w zeszłym miesiącu konsorcjum York Capital/Olympic Investors.
"Dzięki przyznanej przez Grecję pomocy, linie Olympic odniosły korzyść, na którą nie mogli liczyć ich konkurenci" - orzekła Komisja Europejska. Według urzędników z Brukseli, Olympic dostały nielegalną pomoc na pokrycie kosztów leasingu samolotów. Rząd w Atenach przymknął też oko - czego robić nie powinien - na brak spłaty zobowiązań podatkowych i dotyczących sfery socjalnej pozostałych po zbankrutowanych Olympic Airways, na szczątkach których Olympic Airlines powstały dwa lata temu.
Komisja przypomniała też, że Olympic do teraz nie oddały 160 mln euro nielegalnej pomocy, której zwrot unijni urzędnicy nakazali jeszcze w grudniu 2002 r.
"Po szczegółowej analizie finansów zarówno Olympic Airways, jak i Olympic Airlines, Komisja ustaliła, że Grecja nie zaprzestała przyznawać tym przedsiębiorstwom pomocy, co było niezgodne z zasadami wspólnego rynku i przez to nielegalne" - stwierdziła KE. Ostateczna kwota do oddania - poza wspomnianymi 160 mln euro - może sięgnąć 540 mln euro. Zdaniem unijnego komisarza ds. transportu Jacquesa Barrota, roszczenia równie dobrze mogą zamknąć się kwotą 150 mln euro. Dokładna suma zostanie dopiero ustalona.
Grecja ma dwa miesiące na poinformowanie, w jaki sposób zamierza dostosować się do orzeczenia unijnych urzędników. Po tym czasie sprawa może trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.