Swarzędz rozmawia już z inwestorami w sprawie oferty. Jednym z nich jest Elżbieta Sjöblom, która wczoraj ujawniła się w akcjonariacie. Ma 666,7 tys. walorów, co daje jej ponad 5% głosów na WZA. Znana jest m.in. z giełdowego Próchnika, gdzie jest największym udziałowcem (ma 12% akcji).

Zanim jednak Swarzędz przeprowadzi ofertę, obniży kapitał zakładowy. Wartość nominalna akcji spadnie z 2,5 zł do 0,5 zł. Firma nie może sprzedawać nowych walorów po cenie niższej od wartości nominalnej. Wczorajszy kurs to 1,36 zł.

Swarzędz planuje podwyższenie kapitału przez emisję ponad 53 mln akcji z prawem poboru. Dzień jego ustalenia wyznaczono pierwotnie na 19 września. Jednak przesunięto ten termin na 30 września. Na początku października przez kilka dni inwestorzy będą handlować prawami poboru na giełdzie. Jeszcze w pierwszej połowie przyszłego miesiąca może zostać przeprowadzona oferta.

Najpierw na papiery będą zapisywać się posiadacze "starych" akcji. Właściciel jednej będzie mógł objąć cztery nowe. Cena emisyjna może być zbliżona do nominału, ale to nie jest jeszcze przesądzone. - Cena nie jest jeszcze ustalona. Pracujemy nad tym. Ogłosimy ją zaraz po zatwierdzeniu prospektu przez Komisję - twierdzi Julian Nuckowski, prezes Swarzędza.

Gdy akcjonariusze nie obejmą wszystkich walorów, reszta zostanie zaoferowana wierzycielom Swarzędza i innym inwestorom. Gdyby emisja w 100% się powiodła, a Swarzędz sprzedawał papiery po 0,5 zł, spółka pozyskałaby prawie 27 mln zł. Przeznaczy je przede wszystkim na podwyższenie kapitału obrotowego.