Reklama

Wielkość depozytów ważniejsza dla banków

Oprocentowanie lokat o dłuższych terminach wskazuje, że niektóre banki nie liczą się z prognozami swoich ekonomistów. Deponentom takie lokaty się opłacą, ale czy także bankom?

Publikacja: 16.09.2005 08:03

Ekonomiści bankowi nie mają jednolitego poglądu na temat przyszłości stóp procentowych. Większość spodziewa się, że będą one obniżane na przełomie tego i przyszłego roku. Ale do końca 2006 r. nie będą już raczej zmieniane. Są jednak wyjątki - analitycy Banku BPH i BRE Banku oczekują, że w przyszłym roku w Radzie Polityki Pieniężnej znajdzie się większość zdolna uchwalić obniżki stóp. Według obu banków, podstawowa stopa NBP znajdzie się w końcu przyszłego roku na poziomie 3,5% - o 100 punktów bazowych niższym od obecnego. Z kolei ekonomiści Pekao są zdania, że pod koniec przyszłego roku RPP będzie raczej podnosić stopy. W efekcie podstawowa stopa proc. osiągnie 5,25%.

Czy menedżerowie banków, ustalający oprocentowanie lokat, słuchają swoich ekonomistów? Jak się okazuje - nie zawsze.

Tak jest w przypadku Pekao, gdzie odsetki płacone deponentom idą w górę z wydłużaniem się terminu, na jaki zakładana jest lokata. Dwumiesięczny depozyt o stałej stopie procentowej ma stawkę 1,35%, roczny - 1,85%, a trzyletni - 2,4%. Wzrost oddaje oczekiwania analityków banku. Ale też jest zgodny z zasadą, że w zamian za dłuższy termin zwrotu środków, deponentowi należy się premia.

Ciekawy jest przypadek BPH, który niezależnie od tego, czy klient zakłada depozyt na miesiąc, czy na trzy lata, oferuje taką samą stawkę - 3%. Jeśli prognozy ekonomistów banku sprawdzą się, różnica między wielkością odsetek płaconych klientom a stawkami rynkowymi będzie niewielka. Podobnie jest w Multibanku - oddziale BRE Banku obsługującym klientów indywidualnych.

- Może wzięli stare dane - żartował jeden z ekonomistów. - Najwyraźniej prognozy analityków makro nie mają większego znaczenia przy ustalaniu stawek depozytowych - stwierdził inny. Jego zdaniem, głównym powodem takiej sytuacji jest to, że na rynku bankowym trwa zażarta walka o płynność. - Liczą się wolumeny, efektywność ma mniejsze znaczenie - podsumował.

Reklama
Reklama

Warto pamiętać, że w części mniejszych banków oprocentowanie depozytów jest z reguły wyższe. Mniejsze instytucje mogą sobie na to pozwolić, bo depozyty klientów są dla nich źródłem finansowania np. wysoko oprocentowanych kredytów detalicznych. W przypadku banków uniwersalnych, kredyty detaliczne mają mniejsze znaczenie. Większe są portfele kredytów dla firm czy kredytów mieszkaniowych, których oprocentowanie jest niższe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama