O śmierci Slade?a poinformowała jego macierzysta firma w poniedziałek. Slade był imigrantem z Niemiec. To klasyczny przykład kariery od pucybuta do milionera. Przybył do USA w 1936 roku po tym, gdy został wyrzucony z klubu hokeja na trawie (był Żydem). W Ameryce niemal od razu zaczął pracować dla Bear Stearns jako goniec. Rekrutował klientów dla swojej firmy, namawiając schodzących ze statków imigrantów do lokowania w Bear Stearns. Potem kolejno pracował i kierował działami: międzynarodowym, arbitrażowym i obligacji. Został partnerem firmy w 1951 r., a w 1985 r. wiceprezesem Bear Stearns. Według Reutera, Slade miał tylko dwie przerwy w karierze - jedną na służbę w armii podczas II wojny światowej i drugą w 1948 r., kiedy zrealizował marzenie swojego życia i zagrał w olimpijskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych w hokeju.

W e-mailu rozesłanym do pracowników dyrektorzy Bear Stearns James E. Cayne i Alan Greenberg ponformowali, że Slade był pracownikiem o najdłuższym stażu i do ostatniej chwili aktywnie doglądał kont swoich klientów. Najstarszy z szefów spółki, który podpisał się pod listem, jest o 20 lat młodszy od Slade?a. Sam zmarły wielokrotnie podkreślał, że nia ma w ogóle zamiaru przechodzić na emeryturę. - Kocham tę pracę - mówił pięć lat temu "New York Timesowi" - Traktuję ten zawód jak sport.