Reklama

Winna viagra

Publikacja: 19.09.2005 09:25

Koleżanka, specjalizująca się w sektorze farmaceutycznym, mówi do mnie:

- Moja intuicja mnie nie zawiodła.

- Jaka intuicja?

- Że moja kandydatka wycofa swoją aplikację.

- Dlaczego?

Reklama
Reklama

- Prestiż jest dla niej ważny. A firma naszego klienta nie należy do "big name".

- Prestiż to znaczy dla ciebie "big name". A skąd wiesz, że dla twojej kandydatki to znaczy to samo?

- Cokolwiek by to znaczyło ona jest przywiązana do pracodawcy bardziej renomowanego.

- To już nie jest intuicja, to brak wiary.

- Mam wierzyć, że da się odwrócić jej decyzję?

- Nie mogę ci powiedzieć w co masz wierzyć, ale proponuję ci, żebyśmy się spotkali razem z nią.

Reklama
Reklama

Umawiamy kandydatkę. Pytana o swoje umiejętności wywierania wpływu na ludzi odpowiada: - Psychologia, typu "soft skills" dla mnie zawsze była obojętna. Ja wyznaję taką zasadę działania z ludźmi: "im prościej, tym lepiej". Nie zastanawiam się długo. Wierzę w swoją intuicję plus konkretna logika (3, 2, 1), czyli trzy możliwości do wyboru, plusy i minusy, porady od dwóch zaufanych osób i już podejmuję decyzję. I taka decyzja jest jedna.

- Jak widać taki sposób zarządzania przyniósł pani szczęście w karierze.

- Tak. Nie tworzę sobie problemów. Widzę, jak koleżanki, w szybkim tempie zbliżające się do czterdziestki, szukają rozwiązania w różnych zajęciach psychologicznych. Podejmują studia, idą na warsztaty, uprawiają medytację, a z tego wszystkiego mają więcej problemów niż miały. Rozmowa z nimi przy kawie zaczyna być dołująca. Im więcej analizują swoją sytuację życiową, tym bardziej rozmowa z nimi robi się ciężka.

- Tak to jest. Im bardziej staramy się zrozumieć naturę ludzką, tym bardziej wątpimy.

- A w konsekwencji solidna postawa życiowa zaczyna się kruszyć.

- Ale też czas, który płynie, robi swoje. Solidne życiowe postawy, jak pani to nazwała, też się ślizgają. Jakąkolwiek mamy moc, nie możemy oderwać się od rzeki wydarzeń.

Reklama
Reklama

- Świat się zmienia, a w związku z tym my musimy się zmienić.

- Nie tylko: my sami się zmieniamy. Kiedy to, co nas motywowało na początku kariery, zostało mniej lub bardziej osiągnięte, motywacja się zmienia.

- Rozumiem, o co panu chodzi. Mam bardzo stabilny zespół. Wydawało mi się, że wszyscy bardzo dobrze się znamy, ale coraz częściej ich motywy mnie zaskakują. Dochodzę do wniosku, że się nie znamy. Czasami przestaję niektórych rozumieć. Ich życie ulega zmianie w dramatycznym tempie. Ostatnio odkryłam niewiarygodną rzecz. Mój najlepszy dyrektor zachował się tak, że musiałam go zwolnić dyscyplinarnie. Wszystko wyglądało niby w porządku, a tak naprawdę prowadził podwójne życie. Kiedy wszystko wyszło na jaw, on sam szybko stał się ruiną.

- Martwi się pani?

- On miał wszystko: duży dom, piękną żonę, radosne dzieci, prestiż.

Reklama
Reklama

- A właśnie, prestiż. Co to znaczy dla pani?

- Prestiż to dla mnie wiara emanująca z firmy. To nie musi być "big name". Prestiż to się czuje nawet w holu recepcji. Prestiż tworzy atmosferę, która przyciąga.

- Prestiż błyszczy, ale też oślepia. Nie widać, co kryje w środku.

- To mniej istotne. Ja wierzę w "face value". To przynajmniej jest konkretne.

- Wierzy pani tylko w to, co konkretne?

Reklama
Reklama

- Wierzę w to, co jest bez rysy, bez pęknięcia. Wolę twardo stąpać po ziemi.

- Pani nie szuka prestiżu, lecz pewności.

- Może rzeczywiście tak jest.

- Jednak im wyżej w hierarchii, może tym więcej prestiżu, ale tym mniej pewności! Im wyżej w hierarchii, tym mniej niepewności siebie można okazywać, a tym bardziej osłaniamy się prestiżem. Jednak prestiż nie może zastąpić wiary.

- Zgadzam się. Mówiąc wprost: kto nie ma wiary, ma tylko viagrę.

Reklama
Reklama

- Raczej odwrotnie: gdyby nie było viagry i tym podobnych sztucznych rozwiązań, mielibyśmy większą wiarę.

Wniosek:

Bądź twardy w kierowaniu pracą twoich ludzi. Bądź miękki w kierowaniu swoją karierą. Kiedy czujesz, że jesteś w odpowiednim miejscu, wykorzystaj to, że możesz być mocny, nawet przesadnie. Jednak, kiedy z czasem otoczenie odsuwa cię na bok, abyś mógł wrócić na odpowiednie miejsce uważnie zadbaj o swoją wiarę w siebie. W zarządzaniu ludźmi, także własną karierą intuicja staje się niebezpieczna, kiedy ulega brakowi wiary.

Wszystkie zdarzenia

opisane w felietonie są fikcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama