Wczorajsze NWZA Fortuny zmieniło umowę o zarządzanie z Ballinger Capital. Obniżyło wynagrodzenie do 1 mln zł rocznie, płatnego w 12 miesięcznych ratach. Taka stawka będzie obowiązywać od przyszłego roku. Jest - jak informowaliśmy - kilkakrotnie mniejsza niż aktualna (równowartość prawie 1,7 mln euro rocznie). Akcjonariusze uzupełnili także skład rady nadzorczej. Znalazły się w niej dwie nowe osoby - Marek Tymkiewicz i Wojciech Wilomski. Rada jest 5-osobowa.
NWZA nie podjęło najważniejszej uchwały - nie uchwaliło warunków skupu własnych akcji NFI w drodze wezwania. Przerwało obrady. Wznowi je w najbliższy poniedziałek, o 16.15.
To dość niecodzienna sytuacja, zwłaszcza w przypadku funduszy z rodziny Ballinger Capital. Układ właścicielski w spółkach jest taki, że buy back powinien być przegłosowany bez przeszkód. Przerwa nie jest po to, by udziałowcy dogadali się w sprawie warunków operacji. Dlaczego więc została ogłoszona? Być może to kwestia pieniędzy. Aby przeprowadzić wezwanie, Fortuna musi mieć dość gotówki.
Najprawdopodobniej liczyła, że zgromadzi ją przed NWZA. Przerwa w obradach walnego oznacza, że się nie udało, ale też, że planowane dezinwestycje mogą nastąpić w najbliższych dniach. Jeśli tak się stanie, warunki wezwania poznamy za tydzień.
Jak informowaliśmy, Fortuna ma zgodę KPWiG na przekroczenie progu 33% głosów (obowiązuje do 2 lutego 2006 r.). Wczorajszy kurs funduszu to 9 zł (+1,7%).