Na stronie internetowej Beskidzkiego Domu Maklerskiego można przeczytać, że w przyszłości broker chce się przekształcić w dom inwestycyjny. Co to oznacza?
Zarobić na PZU
Firma ma już w swoich szeregach dom inwestycyjny. Jest nim spółka zależna DI Magnus (kiedyś Dom Maklerski Magnus). BDM liczy jednak na mocniejszy rozwój bankowości inwestycyjnej. - Dziś jesteśmy przede wszystkim usługodawcą na rynku maklerskim. Ten segment jest jednak bardzo konkurencyjny. Postępujący proces koncentracji na rynku kasowym spowodował, że rynek jest zdominowany przez kilka największych banków - mówi Lech Głogowski, wiceprezes BDM. - To nie jest też działalność wysokoprofitowa. Inne projekty, które prowadzimy i planujemy rozpocząć, powinny dać znacznie większe zyski - dodaje.
Przedsiębiorstwo już dziś aktywnie działa na rynku niepublicznym, a także inwestuje na własny rachunek. Posiada razem ze swoimi klientami spory pakiet akcji PZU. - Liczymy, że wreszcie ta firma wejdzie w przyszłym roku na giełdę. Myślę, że osiągniemy na tej inwestycji pokaźne zyski - tłumaczy L. Głogowski.
Biuro maklerskie ma także spore doświadczenie w zakresie dystrybucji akcji pracownikom prywatyzowanych przedsiębiorstw. - Ostatnio udostępniliśmy z powodzeniem akcje dla ponad 70 tys. uprawnionych pracowników Mittal Steel - informuje L. Głogowski. BDM rozwija też m.in. działalność asset management. - Rozważamy także swoją aktywność w zakresie kreowania produktów niszowych w ramach funduszy inwestycyjnych, a także projekty z obszaru private equity - mówi L. Głogowski.