Jeszcze w kwietniu 2000 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy miał uruchomione programy pomocowe dla 25 państw, włączając w to Brazylię, Meksyk i Rosję. Łączna ich wartość wynosiła 80,8 mld USD, a w przypadku jedenastu pożyczek kwoty przekraczały miliard dolarów.
Coraz mniej programów
Ostatnie dane mówią zaś, że podobnych programów było już tylko 14, a wartość zaledwie trzech była wyższa niż 1 mld USD. W roku finansowym zakończonym w kwietniu jedynie sześć państw zdecydowało się skorzystać z pomocy Funduszu, otrzymując kredyty w wysokości 2,5 mld USD. To suma najniższa od 1975 r., czyli od trzydziestu lat!
Liczby nie kłamią, a eksperci mówią otwarcie: znaczenie MFW spada. Dodają, że Fundusz powinien poszukać dla siebie nowej roli.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy powstał po II wojnie światowej z zadaniem stabilizowania globalnej gospodarki. W uproszczeniu jego podstawowa działalność polega na przyznawaniu krajom borykającym się z problemami ekonomicznymi preferencyjnych pożyczek, w zamian za co rządy tych państw muszą zobowiązać się do realizowania zaleceń MFW, np. do przywrócenia równowagi w bilansie płatniczym czy tłumienia inflacji.