Wynik głosowania na poniedziałkowym WZA nie mógł być zaskoczeniem. Głównymi akcjonariuszami Betacomu (a zatem i beneficjentami dywidendy) są bowiem osoby zasiadające w zarządzie spółki. Na spotkaniu zarejestrowali się inwestorzy dysponujący łącznie nieco ponad 820 tys. głosów, czyli ok. 40% kapitału. Z tego czterej członkowie zarządu, w tym prezes Mirosław Załęski, zgłosili 766 tys. głosów (37,9% całego kapitału, ale aż 93% głosów zarejestrowanych na WZA).
Udziałowcy zdecydowali, że 1,9 mln zł z 2,9 mln zł, które w roku obrachunkowym 2004/2005 (zakończył się 31 marca) zarobiła giełdowa spółka, zasili kapitał zapasowy. Reszta trafi do kieszeni akcjonariuszy. Na każdy papier przypada 50 groszy dywidendy. Wczoraj za akcje Betacomu płacono na parkiecie 23,1 zł. To oznacza, że stopa dywidendy ledwo przekraczała 2,1%. Dniem ustalenia prawa do niej będzie 14 października, wypłaty 31 października br.
Akcjonariusze udzielili ponadto absolutorium wszystkim członkom zarządu oraz rady nadzorczej.