Najwyższy deficyt w Unii Europejskiej ma Grecja - 6,6% PKB. Tuż za nią są Węgry (5,4% PKB) i Malta (5,1% PKB). Polska znajduje się na piątym miejscu. Deficyt budżetowy naszego kraju został oszacowany na 3,9% PKB. Łącznie aż 10 krajów członkowskich miało deficyt przekraczający poziom wynikający z paktu stabilizacji i rozwoju, czyli 3% PKB. Z kolei nadwyżkę zanotowało 6 krajów członkowskich. Największą, rzędu 2,3% PKB, miała Dania.

Jednak Eurostat w przypadku kilku krajów musi obniżyć wysokość deficytu ze względu na przeprowadzoną w nich reformę emerytalną. Dotyczy to także Polski. Jak wyliczył Eurostat, reforma miała pozytywny wpływ na finanse publiczne w wysokości 1,9% PKB. Faktycznie więc, nasz deficyt w roku ubiegłym wyniósł 5,8% PKB. Czyli rekordu Grecji nie pobiliśmy, ale Węgry zostały w tyle.

Reforma emerytalna ma także pozytywny wpływ na wysokość długu publicznego. Został on oszacowany na 4,2% PKB. Dzięki reformie emerytalnej nasz dług publiczny w ujęciu Eurostatu wyniósł 43,6% PKB. Gdyby dodać "oszczędności" z reformy emerytalnej, byłoby to 47,8% PKB.

Eurostat po raz ostatni tak liczy wysokość naszego długu publicznego. Od tego roku zmieni się nieco sposób ujmowania reformy emerytalnej w rachunkach. Nasz kraj będzie mógł obniżyć deficyt i dług publiczny o część wydatków na reformę, co automatycznie pogorszy nasze wskaźniki fiskalne.