Reklama

Zrozumienie to wzór

Z Rafałem Chwastem, prezesem Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych i wiceprezesem spółki Comarch, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 29.09.2005 08:46

PARKIET: Jakie znaczenie dla spółki publicznej mają dobre relacje inwestorskie z otoczeniem? Czy można powiedzieć, że mają proste przełożenie na wycenę giełdową?

Zdecydowanie tak. Dobre relacje z inwestorami odgrywają istotną rolę w utrzymywaniu stabilnego kursu i jest wiele przykładów, że mają bezpośrednie przełożenie na wycenę giełdową.

Czy lepiej (skuteczniej) prowadzić relacje inwestorskie samodzielnie, czy przekazać takie zadanie zewnętrznej firmie?

To zależy od tego, jaka jest ogólna idea strategii komunikacyjnej firmy. Uważam, że środowiska inwestorskie są zainteresowane bezpośrednią informacją ze spółki. Firma zewnętrzna może wspomagać proces budowania relacji, bo ich tworzenie jest czasochłonne. Jednak ciężko wyobrazić sobie, by w dłuższym okresie inwestorzy byli usatysfakcjonowani informacją uzyskaną pośrednio, ponieważ może nie oddawać faktycznego stanu rzeczy. Tutaj ważny jest bezpośredni kontakt analityków i inwestorów ze spółką. To osoby zarządzające są najlepszym barometrem tego, co się dzieje w danej firmie. Natomiast współpraca z firmą zewnętrzną może być przydatna dla tych spółek, które dopiero rozpoczynają karierę giełdową. Wtedy firma zewnętrzna pełni rolę doradcy w procesie przygotowania do spotkań z inwestorami, pomaga wybrać taki zakres informacji, który przez inwestorów jest oczekiwany. W sytuacji dużej liczby debiutów giełdowych, trzeba mieć świadomość, że spółki walczą o czas i uwagę inwestorów. Często zarządzający aktywami mają dziennie po kilka spotkań z nowymi spółkami. Im lepiej przygotowane spotkanie, tym większe prawdopodobieństwo, że fund manager zainteresuje się spółką i kupi akcje.

Jak powinny wyglądać wzorowe relacje inwestorskie?

Reklama
Reklama

Podstawą jest regularne podawanie istotnych informacji i praca na rzecz wzajemnego zrozumienia między spółką giełdową a inwestorami i analitykami. Wzorcowe relacje to stan, w którym i spółka, i rynek przykładają jednakową wagę do danego rodzaju informacji. Wymaga to dobrego zrozumienia, co jest informacją istotną. Spółki, zwłaszcza z mniej znanych branż, muszą "edukować" inwestorów nie tylko w zakresie działalności samej spółki, ale także w zakresie wiedzy, jakie są kluczowe czynniki sukcesu w danej branży. Nie jest to łatwy proces, gdyż wymaga wypracowania pewnego standardu - best practise - który byłby akceptowalny nie tylko przez jedną spółkę, ale przez wiele podmiotów z danej branży. Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych podjęło taką inicjatywę. Zorganizowaliśmy razem z PricewaterhouseCoopers rodzaj okrągłego stołu dla branży IT, z udziałem analityków i inwestorów zainteresowanych tą branżą z jednej strony, oraz przedstawicieli spółek z drugiej. W ramach takich spotkań wypracowano pewien zakres informacji, który obie strony uznały za istotny i który powinien być częścią polityki informacyjnej spółki. Wydaje się, że po tych spotkaniach lepsze jest zrozumienie wśród spółek i inwestorów. Jeśli będzie zainteresowanie innych branż, takie inicjatywy będą kontynuowane.

Na jakie aspekty warto zwrócić szczególną uwagę, a jakie są mniej istotne?

Najważniejsze jest zaufanie. Informacje ze spółki muszą być przede wszystkim wiarygodne. Jeśli rynek wierzy w deklaracje zarządu, wtedy nie tylko łatwiej pozyskać kapitał, ale mniejszy jest też wpływ na kurs akcji negatywnych informacji. Ważna jest też konsekwencja w przekazywaniu informacji. Nie jest sztuką podawać dużo informacji, gdy w spółce dzieje się dobrze. Lepiej nie przesadzać z superotwartością, gdy jest dobra koniunktura, ale ustalić taki zakres przekazywanych informacji, który spółka będzie mogła podawać zarówno gdy jest dobrze, jak i gdy jest źle.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama