Koreańczycy chcą postawić w Europie Środkowowschodniej fabrykę, która produkowałaby ok. 300 tys. aut rocznie. Wartość inwestycji może sięgnąć nawet 6 mld zł. Produkcja w fabryce mogłaby ruszyć na przełomie lat 2008 i 2009.
Choć władze koncernu - jak podał dziennik "Korea Economic Daily" - rozważają lokalizację w trzech krajach: w Czechach, na Węgrzech oraz w Polsce, dotychczas nie kontaktowały się z naszymi władzami. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych wie o planach Hyundaia z prasy. - Nie dostaliśmy od koreańskiego koncernu żadnego zapytania. Nikt z tej firmy nie odpowiada na nasze e-maile - przyznaje Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIiIZ.
Przedstawiciele Hyundaia intensywnie kontaktują się i odwiedzają natomiast naszych południowych sąsiadów. Evžen Tošenovský, marszałek województwa morawsko-śląskiego, potwierdził, że w czwartek rano przez ponad godzinę rozmawiał z Mong Ku Czungiem o ewentualnej koreańskiej inwestycji. Czeskie władze zaproponowały Hyundaiowi trzy lokalizacje. Mong Ku Czung obejrzał wczoraj specjalną strefę przemysłową w miejscowości Nošovice.
Przypomnijmy, że Hyundai stawia już jedną fabrykę samochodów w naszej części Europy: od kilkunastu miesięcy trwają prace w Żylinie na Słowacji. Inwestor ma jednak spory kłopot z wykupem od miejscowych właścicieli terenów pod fabrykę. Być może właśnie te problemy spowodowały, że Hyundai postanowił poszukać lokalizacji pod kolejną fabrykę w naszym regionie.
Polska najatrakcyjniejsza w regionie