To najwięcej wśród jakiejkolwiek spółki za Atlantykiem - informuje Washington Service, firma badawcza śledząca aktywność na rynku kapitałowym menedżerów amerykańskich firm giełdowych.
Page w mijającym tygodniu poinformował władze nadzorcze, że sprzedaje 1,2 mln akcji wartych 370 mln USD. W ten sposób suma pieniędzy, które zgromadził z upłynniania papierów, założonej z kolegą, wyszukiwarki od jej giełdowego debiutu (sierpień zeszłego roku), przekroczy już miliard dolarów. W ten sam sposób podobny majątek zgromadził także Brin.
Obaj ustępują w tym roku jedynie założycielowi i obecnemu prezesowi rady nadzorczej Microsoftu Billowi Gatesowi, który ze sprzedaży papierów koncernu zebrał 1,58 mld USD.
Mimo pozbywania się akcji, Page i Brin wciąż mają w Google spore pakiety akcji (każdy startował z pułapu 15% w momencie debiutu na giełdzie). Majątek każdego, który składa się przede wszystkim właśnie z tychże papierów, według ostatniego rankingu magazynu "Forbes", przekracza już bowiem 11 mld USD.
Założyciele Google korzystają z niesłychanego wzrostu notowań wyszukiwarki. W ofercie publicznej firma sprzedawała papiery po 85 USD, teraz płaci się za nie już ponad 320 USD. Giełdowa kapitalizacja Google przekroczyła niedawno 90 mld USD. - To zadziwiające, jak ludzie, którzy uruchomili firmę z niczego, zamienili ją w maszynkę do robienia pieniędzy - komentuje Richard Howe, prawnik z nowojorskiej kancelarii Sullivan & Cromwell, doradzający menedżerom w sprzedaży akcji.