Reklama

Mołdowa w drodze do kapitalizmu

Mołdawia, jedna z najmniejszych dawnych socjalistycznych republik radzieckich, powoli przekształca się w kapitalistyczną Mołdowę. Dotychczasowe wpływy z prywatyzacji w tym kraju nie są na razie wysokie - sięgają zaledwie 90 mln USD. Na nowych właścicieli czeka jednak ponad 1000 przedsiębiorstw.

Publikacja: 01.10.2005 08:28

Zmiany własnościowe w Mołdowie - podobnie, jak w większości byłych republik radzieckich oraz krajów bloku wschodniego - zaczęły się od prywatyzacji kuponowej.

Bony Majątku Narodowego

W 1991 roku, czyli zaraz po ogłoszeniu niepodległości Mołdowy, utworzono Państwowy Departament Prywatyzacji, który w imieniu rządu opracował założenia programu masowej prywatyzacji, który przewidywał podział części własności państwowej między obywateli.

Wydawanie mieszkańcom kraju kuponów prywatyzacyjnych czyli tzw. Bonów Majątku Narodowego ruszyło w 1993 roku. Otrzymać je miał prawo każdy pracownik, a liczba kuponów jakie dostawał zależała m.in. liczby przepracowanych lat oraz wieku.

Aby poszerzyć Mołodowianom możliwości inwestowania bonów w zakłady pracy i aby przyspieszyć procesu prywatyzacji, stworzono szereg funduszy inwestycyjnych. Każdy posiadacz prywatyzacyjnych kuponów mógł powierzyć tych instytucjom swoje papiery.

Reklama
Reklama

W efekcie pod koniec 1996 roku ponad 2,1 tys. państwowych przedsiębiorstw zostało skomercjalizowanych i przekształconych w spółki. W ciągu trzech lat ponad 3 mln Mołdowian zostało akcjonariuszami własnych zakładów pracy.

W ramach tej właśnie kuponowej prywatyzacji w latach 1994-1997 sprzedawano obywatelom Mołdowy najmowane przez nich mieszkania. Lokale można było nabywać nie tylko za Bony Majątku Narodowego ale również za gotówkę. Kuponową prywatyzację prowadzono w Mołdowie do końca 1997 roku.

Małe wpływy

prywatyzacyjne

W tym samym roku rozpoczęto proces prywatyzacji kapitałowej. Przypomnijmy, że zaledwie kilka lat wcześniej stworzono w Mołdowie bank centralny - Banca Naţională a Moldovei, a 29 listopada 1993 roku wprowadzono nową walutę - mołdawski lej (MDL).

Do końca 2000 roku w ramach prywatyzacji gotówkowej w prywatne ręce trafiło ponad 400 mołdowskich przedsiębiorstw. Mimo to wpływy ze sprzedaży majątku narodowego nie były wielkie. Od początku tego procesu do końca zeszłego roku mołdowski skarb państwa zasiliła kwota 1,12 mld MDL, czyli nieco ponad 89 mln USD.

Reklama
Reklama

Rekordowe wpływy z prywatyzacji Mołdowa osiągnęła w 2000 roku, kiedy sprzedaż prywatyzowanych przedsiębiorstw przyniosła 426 mln MDL, czyli 33,8 mln USD.

Spółki poszły w obce ręce

Do największych przeprowadzonych dotychczas - w latach 1997-2003 - prywatyzacji należy m.in. sprzedaż firmy Moldcarton z branży papierniczej. W 2000 roku pakiet 80% akcji tej spółki kupiła za cenę 2,15 mln USD, należąca do międzynarodowego koncernu ITERA, firma Gasitera Suisse.

W trwającym ponad osiem miesięcy konkursie prywatyzacyjnym Gasitera Suisse pokonała dwóch mołdawskich konkurentów spółki: Centru Petrom&Companie i Carte de Credit Moldova. Dodajmy, że Moldcarton, to jedna z większych spółek, której akcje notowane są na giełdzie papierów wartościowych w Kiszyniowie.

W Mołdowie pojawiło się kilku zagranicznych inwestorów. Np. właścicielem zakładach energetycznych Południe została hiszpańska firma Union Fenosa, a spółkę Balteanca, która jest jednym z najstarszych (założona jeszcze w 1944 roku) mołdowskich zakładów odzieżowych, przejęła niemiecka Steilmann Group. Jednego z największych w kraju producentów materiałów budowlanych (przede wszystkim cementu) - zakłady SA Cement, kupiła francuska grupa Lafarge. Włoska firma Esastampa została właścicielem 77% akcji spółki Piele, która jest czołowym mołdowskim producentem skór i wyrobów skórzanych.

Zdarzało się i tak, że w prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw uczestniczyły także mołdowskie firmy. Nowym prywatnym właścicielem firmy Saliut, która działą w segmencie elektroniki i produkuje m.in. silniki reaktywne, została notowana na parkiecie w Kiszyniowie, mołdowska spółka Topaz.

Reklama
Reklama

Inne większe transakcje prywatyzacyjne, jakie przeprowadzono w ostatnich latach w Mołowie należą też: sprzedaż w 2001 roku producenta leków - firmy Farmaco. Jej nowym prywatnym właścicielem została spółka Europharm. Sprywatyzowano również jedno z największych mołdoWe wszystkich wymienionych wyżej przypadkach w ręce nowych prywatnych właścicieli trafiło od 70 do 100% akcji sprzedawanych przez państwo przedsiębiorstw.

Prywatne

mołdowskie wina

W ubiegłym roku Departament Prywatyzacji Republiki Mołdowy osiągnął ze sprzedaży majątku państwowego kwotę ok. 57,9 mln MDL. Było to o prawie 9% więcej, niż zakładano w budżecie państwa na rok 2004.

Gros tych pieniędzy wpłynęło z tytułu projektów prywatyzacji przedsiębiorstw - ok. 31,5 mln MDL. Pierwszym i najważniejszym źródłem dochodu z prywatyzacji była w ubiegłym roku prywatyzacja przemysłu winiarskiego. Najwięcej - 21,2 mln MDL - przyniosła sprzedaż fabryki win Nis-Struguras. Zakład kupiła rosyjska spółka Dionis Klub.

Reklama
Reklama

Choć wina to jeden z najbardziej znanych na świecie mołdowskich towarów, nie zawsze próby sprzedania winiarni kończyły się sukcesem. Prywatyzacja dwóch innych - poza Nis-Struguras - producentów win, spółek: Vinuri Ialoveni oraz Vinaria Kojusna nie powiodła się.

Kolejne źródło ubiegłorocznych wpływów prywatyzacyjnych Mołdowy to sprzedaż obiektów aktualnie dzierżawionych przez różne instytucje oraz przedsiębiorstwa. Dochód z tego tytułu wyniósł 11,7 mln MDL.

Place budów pod młotek

Trzeciem źródłem okazała się sprzedaż... niedokończonych budów z czasu Związku Radzieckiego. W zeszłym roku zamknięto m.in. sprzedaż niedokończonego budynku Akademii Nauk, Zakładów Przetwórstwa Tłuszczowego i kilku innych obiektów.

Kolejne znaczące źródło pieniędzy do budżetu to sprzedaż należących wciąż do państwa resztówek akcji. Z tego tytułu Mołdowa otrzymała dodatkowy dochód w wysokości 3,2 mln MDL. W całym 2004 roku sprzedano 35 obiektów. W planach było oddanie prywatnym właścicielom aż 179 podmiotów.

Reklama
Reklama

Procesowi prywatyzacji w Mołdowie daleko jeszcze do końca, choć jak pokazują oficjalne statystyki udział produkcji prywatnych przedsiębiorstw w większości segmentów tamtejszej gospodarki wynosi ok. 60% ogółu produkcji w kraju.

Dzieje się tak, choć Departament Prywatyzacji Republiki Mołdowy jest wciąż akcjonariuszem ponad tysiąca najróżniejszych przedsiębiorstw. Ma znaczący udział w kilku istotnych branżach: produkcji wina, przetwórstwie tytoniu, przemyśle lekkim, turystyce i rekreacji. Głównym celem prywatyzacji w Mołdowie pozostaje nadal, mimo kilku udanych transakcji, sprzedaż w prywatne ręce przedsiębiorstw z sektorów: energetycznego, lotniczego i telekomunikacji. Nowych właścicieli miałyby zyskać również państwowa kolej, wodociągi, zakłady winiarskie i producenci tytoniu.

Łakome kąski

Najbardziej łakomym kąskiem do zdobycia przez inwestorów wydaje się dziś wciąż firma Moldtelecom, narodowy operator telekomunikacyjny. Ponadto sprywatyzowany miałby być największy mołdowski producent papierosów koncern Tutun-KTK.

Przekształcenia miałyby dotyczyć także kilku dystrybutorów energii elektrycznej: Północny oraz Północno-Zachodni, Centrale Energii Cieplnej: CEC-1, CEC-2 i CEC-Północ. Pod młotek powinny również niebawem trafić zakłady produkcji wina oraz koniaków.

Reklama
Reklama

Bardzo kosztowna

telekomunikacja

Jeszcze kilka lat temu za 40% akcji firmy Moldtelecom rosyjski inwestor oferował 40 mln USD. Do transakcji jednak nie doszło, bo jak się mówiło, rząd uważał, że 40% akcji tej firmy powinno kosztować aż 100 mln USD.

Niebawem Moldtelecom trafi znowu pod młotek. Aby oferta prywatyzacyjna tym razem była atrakcyjniejsza, nowy inwestor otrzyma - razem z akcjami spółki - także licencję na świadczenie usługi GSM w Mołdowie (dwie zostały już rozdane). Konsultantem przy prywatyzacji Moldtelecom jest Raiffeisen Investment AG.

Rosjanie chcą energetyki

Wciąż trwa prywatyzacja wymienionych już wyżej Północnych oraz Południowo-Zachodnich Linii Dystrybucji Elektryczności. Departament Prywatyzacji oferuje w każdym z tych przypadków po 75% plus jedną akcję. Próba sprzedaży tych przedsiębiorstw rosyjskiej firmie Inter RAO UES, która jest spółką córką koncernu RAO UESChociaż rosyjski inwestor spełnił wymagania stawione przez departament prywatyzacji, do sprzedaży nie doszło, bowiem strony nie doszły do porozumienia co do ceny, jaką inwestor powinien zapłacić za oferowany pakiet papierów. Prawdopodobnie wydaje się, że władze w Kiszyniowie chcą przeprowadzić nowe bezpośrednie rozmowy z przedstawicielami RAO UES Rossija. Ten koncern byłby zainteresowany włączeniem obu sieci dystrybucji energii elektrycznej do swojej struktury. W ten sposób zyskałby możliwość eksportu prądu do krajów Bałkańskich, które wciąż odczuwają deficyt energii elektrycznej.

Kłopot z Naddniestrzem

Problemem Mołdowy - także jeśli chodzi o prywatyzację - jest Naddniestrze. W marcu 2004 roku mołdowski rząd przyjął kilka poprawek do ustawy prywatyzacyjnej. Te poprawki wymagają, aby potencjalny inwestor chcący nabyć przedsiębiorstwo w Naddniestrzu, uzyskał na to zgodę Departamentu Prywatyzacji Mołdowy.

Do końca 2003 roku w tej separatystycznej republice sprywatyzowano 14 dużych przedsiębiorstw. W roku 2004 na sprzedaż wystawiono kolejnych 75 firm należących do państwa, a w roku 2005 zaplanowano sprzedaż akcji dwóch dużych zakładów. Chodzi o 87-proc. pakiet papierów specjalizującej się w logistyce firmy Tiraspoltrans oraz 100% akcji spółki Odema, która produkuję odzież. Kapitały pierwszej wynoszą 500 tys. USD, drugiej - ok. 3,5 mln USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama