Wrzesień będzie wspominany bardzo ciepło przez inwestorów. Przyniósł oprócz 10-proc. aprecjacji WIG20 dwa prowzrostowe, techniczne sygnały. Mowa o ustanowieniu nowego historycznego maksimum na 2551 pkt oraz wybiciu z 2,5-letniego wzrostowego kanału, z czym wiąże się perspektywa osiągnięcia 2650 pkt. Wykres tygodniowy wygląda również imponująco. Udało się zneutralizować niebezpieczny układ doji z długim górnym cieniem z poprzedniego tygodnia. Długoterminowy trend opisywany przebiegiem miesięcznych i tygodniowych RSI i MACD jest więc bardzo silny i próżno tu szukać symptomów jego słabnięcia w postaci negatywnych dywergencji.

Patrząc na rynek z tego punktu widzenia można odnieść wrażenie, że w październiku będzie kontynuowana "dobra tradycja" z kilku ostatnich lat i pozycja indeksu na nowych szczytowych poziomach ulegnie wzmocnieniu. Nie należy jednak zapominać o zaawansowanej fazie ruchu, którego zasięg można szacować na wspomnianych już 2650 pkt. Przed poniedziałkową sesją rynek pozostawał pod wpływem dwóch nieudanych potyczek ze strefą oporu w okolicy 2550 pkt, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich 3 tygodni. Powstałe wówczas formacje świecowe objęcia bessy i zasłony przyczyniły się do zatrzymania najbardziej dynamicznej fazy trendu wzrostowego, ale żadna z nich nie została zrealizowana, tym samym przebywający na 2500 pkt trend wzrostowy nie uległ przełamaniu.

Moment konfrontacji owego trendu z oporem w 50-pkt strefie przypadał na poniedziałek. Dwutygodniowa konsolidacja przed tą sesją przypominała symetryczny trójkąt. Atak kupujących połączony z ustanowieniem nowego maksimum spowodował odnowienie sygnałów kupna na najszybszych wskaźnikach. Dotyczy to CCI, Stochastic i Percent R. MACD odbił się w górę od sygnalnej nie przecinając jej. Takie zachowanie oscylatorów zapowiada kontynuację wybicia z formacji, choć z racji niewielkich rozmiarów trójkąta już

100-pkt ruch może wyczerpać możliwości aprecjacyjne.