- Doszło do nowej aktualizacji wyceny akcji i udziałów w jednostkach podporządkowanych oraz rzeczowych aktywów trwałych. Dotyczy to przede wszystkim nieruchomości - powiedział Marek Kłuciński, rzecznik banku. Dzięki temu fundusze własne "wzrosły" z 7,829 mld zł - jak wynikało z raportu za II kw., do 8,097 mld zł - według opublikowanego przed kilkoma dniami raportu półrocznego.
Zdaniem Marcina Jabłczyńskiego, analityka CA IB, za zmianą kryją się dostosowania do międzynarodowych standardów sprawozdawczości finansowej. - Mam nadzieję, że gros dostosowań do MSSF-ów bank ma już za sobą - stwierdził.
3,4-proc. zmiana wielkości funduszy własnych będzie miała minimalny wpływ na wskaźnik zwrotu z kapitału, a także na cenę do wartości księgowej. Nawet tak nieduży wzrost funduszy - w połączeniu z zachowaniem akcji na giełdzie - sprawia, że jeśli wziąć pod uwagę C/WK (wskaźnik na poziomie 3,87, przy wartości funduszy z raportu kwartalnego byłoby to 4,0), PKO BP nie jest już najdroższym bankiem na warszawskiej giełdzie. Wyprzedza go Pekao, w którego przypadku C/WK wynosi 3,93.
- Przy wycenie polskich banków powinniśmy patrzeć raczej na cenę do zysku - zastrzegł M. Jabłczyński. Dodał, że po uwzględnieniu faktu, że największe krajowe banki (w tym PKO i Pekao) są przekapitalizowane i mogłyby wypłacić nadzwyczajną dywidendę jak Handlowy, nie są bardzo drogie w porównaniu np. z bankami austriackimi.