- Jestem przekonany, że wprowadzenie progu kosztów kredytu sprawi, że klienci o mniejszej zdolności kredytowej będą mieli problemy z uzyskaniem kredytu. Ale nie będzie to tak znaczące uderzenie, żeby miało wpływ na zdolność banku do rozwijania się. Nie będzie tak, że stracimy kilkadziesiąt procent klientów - twierdzi Maciej Witucki, prezes Lukas Banku. Według niego, ustawa spowoduje pewien spadek przychodów. Witucki odmówił jednak podania skali przewidywanego spadku.
- W naszym przypadku negatywny wpływ na przyszłoroczny wynik szacujemy na nieco ponad 20 mln zł - poinformował Bernard Afeltowicz, wiceprezes AIG Bank Polska. W całym ubiegłym roku AIG Bank miał 156 mln zł zysku netto. W pierwszej połowie tego roku zarobił na czysto 106 mln zł.
"Nie widzimy ryzyka"
- Na przyszły rok planujemy powiększenie liczby placówek do 100. Z rosnącą siecią dystrybucji będziemy w stanie zrównoważyć potencjalne ograniczenie liczby udzielanych kredytów, spowodowane wejściem w życie ustawy antylichwiarskiej. Ale nie widzimy ryzyka dla naszych planów - powiedział Andrzej Wilk, dyr. finansowy CitiFinancial - pionu Banku Handlowego zajmującego się pożyczkami dla ludności. Według niego, firma ma już wiedzę na temat dużej grupy ludzi. Dzięki temu mniejsze będą straty związane z niespłacanymi pożyczkami. Sposobem na poprawienie jakości portfela ma być również wprowadzenie pożyczki zabezpieczonej hipoteką.
Ustawa ograniczająca wysokość oprocentowania kredytów i pożyczek wejdzie w życie w drugiej połowie lutego przyszłego roku. Maksymalna stopa będzie stanowić czterokrotność stopy lombardowej NBP. Dziś byłaby na poziomie 24%. Jednocześnie zostanie wprowadzony 5-proc. limit pozaodsetkowych kosztów związanych z kredytem.