Notowania eurodolara na początku wtorkowej sesji osiągnęły poziom 1,1913. Inwestorzy stawiający na umocnienie amerykańskiej waluty oczekiwali z optymizmem na wtorkową wypowiedź członków Fed (godziny wieczorne polskiego czasu), wypatrując zapewnienia, iż amerykański bank centralny będzie dalej podwyższał stopy procentowe.

Wtorkowe dane ze strefy euro dotyczące stopy bezrobocia, która wyniosła 8,6%, oraz indeksu cen producentów (wzrost 0,4% m/m oraz 4,0% r/r) były zgodne z oczekiwaniami analityków i nie zmieniły sytuacji na rynku walutowym.

Na początku wtorkowej sesji nastąpiła zmiana pozytywnego nastawienia względem złotego i za euro płacono 3,9320, za dolara zaś 3,2960. Przyczyna osłabienia się złotego powiązana jest z przebiegiem negocjacji koalicyjnych, jak również spadkiem notowań dla postrzeganego bardziej prorynkowo, kandydata na prezydenta - Donalda Tuska.

Dodatkowo sytuację w regionie pogarszają informacje płynące z rynku węgierskiego, dotyczące tegorocznego deficytu budżetowego Węgier, który ma wynieść 6,1% PKB. Sprawia to, że forint traci na wartości - tendencja ta była kontynuowana także podczas wtorkowej sesji.