Jago chce pozyskać z rynku 15 mln zł, które w całości mają być przeznaczone na inwestycje. Resztę (8,5 mln zł) spółka sfinansuje ze środków własnych i kredytów. Pieniądze chce wydać na budowę obiektów logistycznych w okolicach Warszawy (ponad 11 mln zł) i Bydgoszczy (4 mln zł), zwiększenie bazy transportowej (7,3 mln zł) oraz rozwój systemu informatycznego (1 mln zł). - Naszym głównym zadaniem na najbliższy rok są inwestycje w rozwój firmy. Nie wykluczamy również przejęć, jednak uważamy, że niewiele jest interesujących nas spółek w branży - mówi Zbigniew Mendel, prezes Jago.
Rynek
o dużych możliwościach
Obecnie spółka jest kluczowym graczem na rynku dystrybucji żywności mrożonej z 6-proc. udziałem. Spożycie produktów mrożonych w Polsce jest jeszcze na stosunkowo niskim poziomie. Polacy jedzą średnio około 6,5 kg na osobę rocznie, Niemcy 24,5 kg, a Brytyjczycy aż 53,9 kg rocznie. - Widzimy duży potencjał rozwoju w polskim rynku, szczególnie w dziedzinie produktów wysoko przetworzonych. Dlatego na nim chcemy się skupić - mówi Mendel.
Dodaje jednak, że zarząd analizuje możliwość wkroczenia na rynki zagraniczne we współpracy z obecnymi partnerami; sieciami handlowymi i producentami. Jago rozważa również możliwość wejścia na rynek żywności chłodzonej. - Prowadzimy rozmowy w tej sprawie. Żywność chłodzona stanowi ogromny segment rynku. Ewentualne rozpoczęcie tego projektu mogłoby być powodem nowej emisji. Jednak ten projekt to dopiero perspektywa drugiej połowy przyszłego roku - mówi Mendel.