Reklama

Nie będzie powtórki z historii

Historia uczy, że kursy akcji amerykańskich spółek mogą się odbić po zeszłotygodniowym spadku - największym od kwietnia - i cały czwarty kwartał zakończyć wzrostem. Tak znacząca przecena w pierwszym tygodniu tego kwartału może też jednak zapowiadać, że tym razem historia się nie powtórzy.

Publikacja: 11.10.2005 08:17

Przez 9 z minionych 10 lat indeks Standard & Poor?s 500 rósł w czwartym kwartale. Wyjątkiem była końcówka 2000 r., kiedy to zaczynała się trzyletnia giełdowa bessa. W ub.r. wskaźnik w wyniku niższych cen ropy naftowej i ponownego zwycięstwa George?a W. Busha wzrósł w ostatnim kwartale o 8,7%, co stanowiło niemal całą jego zeszłoroczną zwyżkę, wynoszącą 9%. W ciągu minionej dekady S&P 500 w IV kw. rósł średnio o 8,2%.

W tym roku może być inaczej, bo wiele spółek przemysłowych

i usługowych zapowiada gorsze wyniki. Sezon kwartalnych raportów wczoraj po sesji rozpoczęła Alcoa, największy na świecie producent aluminium. Pod koniec września koncern uprzedzał, że jego zysk może być mniejszy, niż prognozowali analitycy ze względu na wyższe koszty energii i niższe ceny aluminium. Kurs akcji Alcoa od 22 września spadł o 11%.

Papiery Procter & Gamble, największego amerykańskiego producenta środków czystości, straciły w minionym tygodniu aż 5,8%. Przesądził o tym raport Citigroup Investment Research, który obniżył rekomendacje dla tego rodzaju przedsiębiorstw, tłumacząc, że rosnące koszty surowców mogą niekorzystnie odbić się na ich zyskach. Analitycy przez cztery ostatnie tygodnie obniżali prognozy zysków spółek w III kw. dla ośmiu z 10 branż wyróżnianych w indeksie Standard & Poor?s 500. Więcej mają zarobić jedynie producenci energii i być może spółki telefoniczne.

Za pogorszeniem giełdowej koniunktury za oceanem przemawia też rosnąca inflacja. W minionym tygodniu potwierdziły to raporty Institute for Supply Management o coraz wyższych cenach płaconych przez spółki usługowe i produkcyjne. W tym tygodniu Departament Pracy opublikuje raport o cenach konsumpcyjnych i ekonomiści spodziewają się, że we wrześniu wzrosły one o 0,2%, bez uwzględniania cen żywności i energii.

Reklama
Reklama

Ostatnio aż trzech członków Komitetu Rynku Otwartego Fed przyznało, że inflacja budzi coraz większe obawy, co zapowiada dalsze podwyżki stóp procentowych w USA, a to zawsze studzi giełdową koniunkturę.

Nie musi być jednak aż tak źle, bo w czwartym kwartale zarządzający funduszami przystępują do zakupów, by poprawić skład portfeli i tym samym zapracować na premie. Jest też inny efekt psychologiczny, polegający na tym, że nadchodzi nowy rok, a im jest bliżej, tym bardziej rośnie optymizm wielu inwestorów. Tak swoją prognozę 10-proc. wzrostu S&P 500 w IV kw. uzasadnia Jeffrey Hirsch, naczelny redaktor "Stock Trader?s Almanac". Wielu analityków uważa jednak, że tym razem potrzebne są argumenty bardziej przekonujące niż kalendarz.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama