Reklama

Nadwyżka dzięki resortowi finansów

Od kilku miesięcy zwiększa się skala nadpłynności sektora bankowego. We wrześniu banki dysponowały "nadwyżką" przekraczającą nawet 20 mld zł. W poprzednich latach utrzymywała się raczej poniżej 10 mld zł.

Publikacja: 12.10.2005 08:14

Występowanie nadpłynności oznacza, że banki dysponują wolnymi środkami, które mogłyby przeznaczyć na działalność kredytową albo np. na inwestycje w obligacje skarbowe. Pojawienie się wolnych środków na rynku powoduje obniżenie krótkoterminowych stóp procentowych. Spadkowi tych stóp może przeciwdziałać bank centralny - sprzedając bankom własne krótkoterminowe papiery, czyli bony pieniężne.

Wielkość emisji tych bonów oddaje skalę nadpłynności banków. Nadpłynność była problemem na przełomie ubiegłej i tej dekady. Rosła wówczas ze względu na kupowanie przez NBP dewiz od banków. Potem bank centralny ograniczał ją, sprzedając bankom własne długoterminowe obligacje, a także papiery skarbowe. W ostatnich dwóch-trzech latach skala nadpłynności nie przekraczała raczej 10 mld zł. W tym roku znów zaczęła jednak rosnąć.

Jakie są powody tego wzrostu? "Wynikał on głównie ze skupu obcych walut przez NBP oraz spadku salda lokat terminowych Ministerstwa Finansów w banku centralnym" - stwierdziła RPP w opublikowanych niedawno założeniach polityki pieniężnej na przyszły rok.

Informacja o skupie walut może oznaczać, że letnia wymiana środków z emisji euroobligacji na złote przez resort finansów była dokonana bezpośrednio w NBP. Z kolei część wolnych środków MF lokuje od pewnego czasu nie w NBP, a w bankach komercyjnych. Jednak te - jeśli nie uda im się w inny sposób zainwestować pieniędzy powierzonych im przez ministerstwo - muszą kupić bony pieniężne NBP.

Według RPP, w przyszłym roku nadpłynność sektora bankowego powinna się utrzymywać na poziomie porównywalnym z rokiem bieżącym. "Głównymi czynnikami oddziałującymi na jej skalę będą transakcje walutowe banku centralnego, skala i zmienność lokat Ministerstwa Finansów w NBP oraz zmiany poziomu pieniądza gotówkowego w obiegu" - oceniła rada.

Reklama
Reklama

Zdaniem Łukasza Tarnawy, głównego ekonomisty PKO BP, nadpłynność może wzrosnąć, jeżeli będzie realizowana strategia zarządzania długiem publicznym, zakładająca zwiększenie emisji papierów skarbowych na rynkach zagranicznych. Tak byłoby, gdyby Ministerstwo Finansów wymieniało wpływy ze sprzedaży euroobligacji bezpośrednio w NBP. Jeśli będzie to robić na rynku, czeka nas aprecjacja złotego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama