Przychody spółki wyniosły 3,68 mld USD i okazały się nieco niższe od prognoz analityków, ankietowanych przez Thomson Financial, którzy spodziewali się 3,74 mld USD. Zysk na jedną akcję bez nadzwyczajnej dywidendy wyniósł 38 centów i tylko minimalnie przekroczył oczekiwania Wall Street. 430 mln USD zysku to jednak najlepszy wynik osiągnięty przez Apple w ciągu jednego kwartału. W całym roku finansowym 2005 spółka zanotowała 13,9 mld USD przychodów i 1,3 mld zysku, co także jest rekordem w historii Apple. 60% zysku pochodziło ze sprzedaży komputerów.
Sprzedaż iPodów - kieszonkowych odtwarzaczy plików dźwiękowych - wzrosła w zakończonym 24 września kwartale finansowym spółki aż o 220% (do 6,5 mln sztuk) w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jeszcze bardziej obiecujący był wzrost sprzedaży komputerów Macintosh (o 48%, do 1,2 mln).
Apple padł jednak ofiarą własnego sukcesu. Wprowadzony na rynek najnowszy odtwarzacz iPod Nano sprzedawał się w takim tempie (milion sztuk w ciągu pierwszych 17 dni dystrybucji, które zmieściły się w IV kwartale roku obrachunkowego), że firma nie była w stanie nadążyć z dostawami. - Nie możemy przewidzieć, kiedy podaż zrówna się z popytem - przyznał szczerze szef operacji finansowych spółki Peter Oppenheimer.
Po otwarciu sesji w Nowym Jorku akcje Apple staniały o 4,24 USD i za jedną płacono 47,35 USD. Spadek notowań po ogłoszeniu wyników kwartalnych to wynik nadmiernych oczekiwań rynku, dotyczących tej spółki - twierdzą zgodnie analitycy.
Nastroje mogły zmienić się już w kilkanaście godzin po opublikowaniu raportu (przedstawiono go we wtorek po sesji na Wall Street). Apple zapowiedział bowiem jeszcze na środę konferencję prasową w San Jose w Kalifornii, aby przedstawić kolejny nowy produkt. Fani komputerów i odtwarzaczy mp3 z charakterystycznym logo w kształcie jabłuszka spodziewali się, że będzie to iPod zdolny do odtwarzania plików wideo.