Do takich wniosków doszli uczestnicy piątkowej konferencji, zorganizowanej w ramach targów "Twoje Pieniądze", poświęconej finansowaniu inwestycji w gospodarce. - Małe i średnie przedsiębiorstwa nie mają zdolności kredytowej, bo w ich przypadku trudno ocenić ryzyko - uważa Alicja Kornasiewicz, prezes CA IB. Krzysztof Gerlach, szef departamentu małych i średnich przedsiębiorstw w BRE Banku, zwraca uwagę, że małym firmom w Polsce nie opłaca się wykazywać zysków. A do tego, żeby dostać kredyt, powinny przedstawić dobre wyniki z kilku lat. Piotr Kamiński, członek zarządu PKO BP, mówi z kolei, że urzędnicy bankowi często nie rozumieją potrzeb swoich klientów korporacyjnych.
W opinii Marka Kłoczko, sekretarza generalnego Krajowej Izby Gospodarczej, ocena usług bankowych przez przedsiębiorców stopniowo się poprawia. Banki spółdzielcze oceniane są jednak wyżej niż komercyjne. Uproszczenie procedur, większa szybkość podejmowania decyzji i akceptacja ryzyka - taka jest - w opinii Sławomira Lachowskiego, prezesa BRE - recepta na zwiększenie portfeli kredytów korporacyjnych. Przypomina, że w połowie sierpnia wynosiły one niecałe 126 mld zł, a pod koniec 2003 r. 132 mld zł.
Zdaniem A. Kornasiewicz, jednym z najbardziej efektywnych instrumentów finansowania działalności małych i średnich przedsiębiorstw są fundusze venture capital. - Spółki finansowane w taki sposób prześcigają inne podmioty pod względem wzrostu zatrudnienia, ekspansji oraz nakładów na badania i rozwój. W Polsce jednak ten instrument się nie rozwinął - mówi szefowa CA IB. Jej zdaniem, głównym powodem jest brak odpowiednich regulacji. W opinii Wiesława Rozłuckiego, prezesa GPW, Polsce brakuje w tej dziedzinie fachowców. - Problemem nie jest brak kapitału - twierdzi.
Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, zwraca z kolei uwagę, że do finansowania działalności małych firm mogłyby być wykorzystane fundusze inwestycyjne. Chodzi o podmioty typu private equity. - TFI mogą skroić fundusz pod określone potrzeby, jeżeli znajdą się dwie strony: inwestor z gotówką i podmiot poszukujący kapitału na rozwój - mówi M. Dyl. Ale i tu pojawia się problem. Chodzi o przeciągające się procedury tworzenia funduszy. - Trwa to przynajmniej trzy miesiące - mówi prezes.