Na rynek powróciło korzystne nastawienie do dolara. Po zeszłotygodniowym osłabieniu, "zielony" w czasie wtorkowej sesji stopniowo rósł w siłę. Już na otwarciu europejskim doszło do przełamania w dół figury 1,20, a późniejsze wydarzenia tylko pogłębiły spadki EURUSD. Mniejszy od prognozowanego wzrost wartości wskaźnika ZEW do 39,4 pkt. z 38,6 we wrześniu (prognoza wzrostu do 42 pkt.) sprowadził notowania poniżej poziomu 1,1950. Późniejsze dane z USA również nie pomogły wspólnej walucie. Wzrost indeksu cen produkcji (PPI) za wrzesień o 1,9 % i inflacji bazowej o 0,3% (prognozy odpowiednio 1,1% m/m oraz 0,2% m/m) oraz wyższy przepływ kapitałów netto w wysokości 91,3 miliarda dolarów (prognoza 54 mld) zdołały wesprzeć dolara do poziomu 1,1915.
Na rynku krajowym złoty zaliczył kolejną, spokojną sesję. Z braku danych makroekonomicznych, kurs EURPLN ustabilizował się poniżej poziomu 3,90, balansując w wąskim przedziale 3,8750 - 3,8900
i w okolicach 3,25 za dolara. Złoty może w najbliższych dniach lekko zyskać na wartości, wspierają go bowiem: poprawa nastrojów w regionie oraz sondaże przedwyborcze utrzymujące przewagę D. Tuska nad L. Kaczyńskim.