Reklama

Hedgingowa inwazja

Amerykańskie firmy inwestycyjne prześcigają się w zakładaniu nowych funduszy hedgingowych, działających na rynku azjatyckim.

Publikacja: 22.10.2005 08:11

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku w Azji - przede wszystkim w Hongkongu - powstało już 60 funduszy hedgingowych - mówią dane mającej siedzibę w Singapurze firmy badawczej Eurekahedge. To czterokrotnie więcej niż w podobnym okresie zeszłego roku. Równocześnie szybko rosną aktywa takich funduszy - od 2003 r. podwoiły się i wynoszą obecnie 85 mld USD.

Obecnie Azja odpowiada za 6,5% światowych aktywów funduszy hedgingowych. Dla porównania, azjatycki rynek akcji stanowi 15% globalnego rynku tych papierów. Można więc przypuszczać, że dysproporcje będą się z upływem czasu zmniejszać i moda na powoływanie w Azji funduszy hedgingowych nie przeminie zbyt prędko.

Tym bardziej że dla takich podmiotów jest to obecnie rynek wymarzony. Stosują one bowiem wyrafinowane strategie inwestycyjne, uwzględniające m.in. krótką sprzedaż papierów, grę na rynku terminowym czy arbitraż. Tymczasem - jak tłumaczy agencji Albert Ee, szef na Azję podlegającej Citigroup jednostki funduszy hedgingowych Tribeca Global Management - na azjatyckich rynkach finansowych wciąż jest sporo niedoskonałości, często brakuje im przejrzystości, a to stwarza funduszom hedgingowym doskonałe okazje do zarobku. Na celowniku są niemal wszystkie rynki: surowcowy, walutowy, długu i akcji. A. Ee zapowiada, że Tribeca przygotowuje dla Dalekiego Wschodu co najmniej pięć różnych strategii inwestowania.

Niezależnie od tego inwestorów na Daleki Wschód wabi wizja wysokich zysków. W tym roku obliczany przez bank inwestycyjny Morgan Stanley indeks akcji dla rejonu Azji i Pacyfiku zyskał 6%, podczas gdy w Stanach S&P 500 spadł prawie o 3%. - Rynki azjatyckie rozwijają się najszybciej na świecie. Gospodarki na kontynencie radzą sobie doskonale i potrzeby kapitałowe są ogromne - przekonuje Donald Sussman, założyciel Paloma Partners Management, amerykańskiego funduszu hedgingowego o aktywach 3,5 mld USD, który działa także w Hongkongu.

Niedługo oddział w Hongkongu chce otworzyć specjalizująca się w funduszach hedgingowych nowojorska firma Gottex Fund Management, która w Azji za pośrednictwem innych tego typu podmiotów ulokowała 5,1 mld USD. - Nie czulibyśmy się komfortowo, nie będąc w Azji samodzielnie - twierdzi Peter Bennett, zarządzający z Gottex. Na Dalekim Wschodzie chcą też działać inni amerykańscy potentaci branży - Tremont Capital (fundusze hedgingowe o wartości powyżej 13 mld USD) czy Mellon Financial.

Reklama
Reklama

Aktywa światowych funduszy hedgingowych sięgają już biliona dolarów. Ich inwestycje wiążą się zazwyczaj z dużo większym ryzykiem niż w standardowych funduszach inwestycyjnych, dlatego najczęściej dopuszczane są do nich jedynie osoby i podmioty zaznajomione z mechanizmami rynku kapitałowego i gotowe wyłożyć co najmniej milion dolarów.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama