Pengab, indeks koniunktury bankowej, wzrósł w październiku do 36,8 pkt. To najwyższy poziom od września 2000 r. Eugeniusz Śmiłowski, prezes Instytutu Badań Opinii i Rynku Pentor, zwrócił uwagę, że październikowy wzrost był nieoczekiwany. W tym miesiącu koniunktura w bankach zwykle się pogarsza. Polepszenie w październiku nastąpiło pierwszy raz od 1997 r.

Według Śmiłowskiego, koniunktura jest najlepsza w bankach spółdzielczych. Najgorzej radzą sobie banki giełdowe i podmioty z kapitałem zagranicznym. Prezes firmy badawczej zwrócił jednak uwagę, że oceny kondycji finansowej banków są zupełnie inne. Najlepiej radzą sobie banki giełdowe, a najsłabiej - spółdzielcze (PKO BP w badaniach koniunktury bankowej jest zaliczany do banków z przewagą kapitału krajowego, ale nie wchodzi do grupy banków giełdowych).

Z ankiety wśród szefów placówek bankowych wynika, że bardzo dobra jest sytuacja na rynku kredytowym. Dotyczy to przede wszystkim kredytów na nieruchomości. Gorzej jest natomiast w kredytach dla firm, szczególnie małych i średnich. Niewielkie jest również zainteresowanie depozytami. Bankowcy zasygnalizowali wzrost zainteresowania klientów otwieraniem kont osobistych.

Pentor zapytał bankowców o to, jakie są źródła zysków banków. 55% ankietowanych oceniło, że głównie redukcja kosztów. 45% pytanych przedstawicieli banków stwierdziło, że główny powód to wzrost przychodów. Z kolei tegoroczna poprawa przychodów dla 75% bankowców jest konsekwencją większej sprzedaży produktów dotychczasowym klientom, a tylko dla 15% - pozyskiwaniu nowych klientów. 11% pytanych uznało, że większe przychody biorą się ze wzrostu cen usług bankowych.