Reklama

Większe zatrudnienie

Po dłuższym spadku, w tym roku zatrudnienie w bankach rośnie. Jednak jeśli dojdzie do kolejnej fali konsolidacji, należy się liczyć z powrotem do ograniczania liczby zatrudnionych.

Publikacja: 25.10.2005 08:02

Od kilku miesięcy powiększa się liczba pracowników sektora bankowego. Według danych NBP, w końcu czerwca w bankach komercyjnych było 123,8 tys. pełnych etatów. W porównaniu z końcem ub.r. liczba zatrudnionych wzrosła o 1,8 tys. W bankach spółdzielczych pracowało 27,9 tys. osób. W I półroczu przybyło w BS-ach ponad 300 etatów.

Rosną dzięki nowym ludziom

O ile w bankach spółdzielczych zatrudnienie systematycznie rośnie od 1999 r., o tyle w bankach komercyjnych tendencja była odwrotna. Przez pięć ostatnich lat liczba etatów spadła o ponad 14%. Pracę straciło ponad 25 tys. osób. Było to związane z restrukturyzacją, m.in. spowodowaną fuzjami wśród największych banków. Warto pamiętać, że wśród zwalnianych były często osoby niezwiązane z bezpośrednim prowadzeniem biznesu bankowego. Instytucje kredytowe wydzielały poboczną działalność (np. usługi ochroniarskie) w osobne spółki, które z czasem były sprzedawane nowym właścicielom.

Konsolidacja miała miejsce na początku obecnej dekady. Od kilku lat nie było dużych połączeń banków. Finansiści od pewnego czasu spekulują jednak na temat kolejnej fazy konsolidacji sektora bankowego w Polsce. Zapowiadać ma ją spodziewane połączenie Pekao i BPH. Gdyby do serii połączeń faktycznie doszło, należy się spodziewać powrotu do ograniczania zatrudnienia w bankach.

Banki zwiększają zatrudnienie ze względu na chęć ekspansji rynkowej. O wzroście liczby pracowników chętnie mówią szczególnie mniejsze banki, które liczą na to, że uda im się szybko powiększyć udziały rynkowe. O planach rozwoju świadczy również wzrost zainteresowania otwieraniem oddziałów. W końcu ub.r. banki komercyjne miały 8366 placówek. Między styczniem a czerwcem ich liczba zwiększyła się o blisko 50. Tyle samo oddziałów otworzyły w I półroczu banki spółdzielcze (w końcu czerwca miały niemal 3,5 tys. placówek).

Reklama
Reklama

Rozwój bez zatrudniania

Od kilku lat części banków udaje się jednak poszerzać sieć sprzedaży bez zwiększania zatrudnienia. Sposobem na to są np. sieci franczyzowe. W taki sposób rozwija się lubiński Dominet Bank. Ma on w tej chwili ponad 100 placówek. Przez najbliższe dwa lata chce powiększyć sieć do ponad 300 jednostek. Możliwość zwiększenia skali dostępności do produktów bankowych daje współpraca z pośrednikami finansowymi.

Banki chętnie wykorzystują również samozatrudnienie. W taki sposób działają sieci sprzedawców produktów kredytowych. Np. w Lukas Banku z 3,65 tys. pracowników 120 to osoby prowadzące własną działalność gospodarczą, jednocześnie zatrudnione na niewielką cząstkę etatu w banku. Na rzecz Lukas Banku działa ponadto ponad 400 osób prowadzących działalność gospodarczą (ale już bez etatu w banku), które sprzedają pożyczki gotówkowe, a także obsługują sklepy, w których bank finansuje sprzedaż ratalną.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama