Na całym świecie czuć coraz większe obawy przed inflacją. W jednym z wywiadów z ostatnich dni zasiadający w radzie Europejskiego Banku Centralnego Nout Wellink przyznał, że bank jest "coraz mocniej zaniepokojony" groźbą wzrostu cen. - Nadchodzi zima i wysokie ceny ropy naftowej będą widoczne również w wyższych kosztach ogrzewania. Na to mogą zareagować płace - ostrzegł Wellink.

Mimo wcześniejszych wypowiedzi w podobnym tonie m.in. szefa EBC Jeana-Claude?a Tricheta i głównego ekonomisty banku Otmara Issinga, eksperci nie spodziewają się, że bank strefy euro zareaguje już teraz i w czwartek podwyższy oprocentowanie (główna stopa od ponad dwóch lat wynosi 2%). Bank UBS przewiduje, że europejskie stopy pójdą w górę w grudniu i styczniu.

Dwunastej z rzędu podwyżki o ćwierć pkt proc. oczekuje się natomiast po posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej w USA. Główna stopa funduszy federalnych najprawdopodobniej od wtorku będzie wynosić już 4,0%. Szef Fedu Alan Greenspan, dla którego będzie to jedno z ostatnich posiedzeń w sprawie stóp, w czwartek pojawi się w amerykańskim Kongresie. Przed Połączonym Komitetem Ekonomicznym obu izb zda relację o stanie amerykańskiej gospodarki.