Obligacje 2-letnie otworzyły się wczoraj rano przy rentowności 4,66%,
5-letnie przy rentowności 5,18%, 10-letnie 5,25%.
Powołanie rządu mniejszościowego i nadzieje na kontynuację negocjacji z PO, a także poprawa nastrojów w regionie spowodowały w godzinach porannych wzrost cen polskiego długu. Jednak wyniki przetargu obligacji 2-letnich OK1207, który odbył się w środę, nie były dla inwestorów wystarczająco satysfakcjonujące. Co prawda, sprzedano wszystkie obligacje o łącznym nominale 1,5 miliarda złotych, przy średniej rentowności 4,674%, jednak popyt w wysokości 3,54 mld złotych znalazł się poniżej oczekiwań. Dodatkowo rynki bazowe zanotowały wzrost rentowności na całej długości krzywych dochodowości. W efekcie rentowność polskich obligacji powróciła w drugiej części dnia do porannych poziomów i dopiero pod koniec dnia nieco spadła.
W najbliższej przyszłości można oczekiwać w dalszym ciągu wysokiej zmienności na rynku obligacji. W sytuacji gdy krótki koniec polskiej krzywej dochodowości dyskontuje już, jak sądzę, w wystarczającym stopniu ryzyko stóp procentowych, spodziewam się dalszego wystromienia całej krzywej.