Po dziewięciu miesiącach narastająco grupa Kredyt Banku ma na koncie 325 mln zł zysku netto. Działalność podstawowa dała z tego 168 mln zł. Pozostałe wpływy pochodziły m.in. z windykacji 58 mln zł i rozwiązania rezerw na podatki - 81 mln zł. Nie inaczej było w III kwartale. Tym razem na 92 mln zł zysku netto złożyło się 53 mln zł z działalności podstawowej, resztę stanowiły rozwiązane rezerwy na podatki. Bank pozytywnie zaskoczył analityków. Przewidywali oni, że w III kwartale spółka zarobi 77 mln zł. - To bardzo rozsądne i realistyczne oczekiwania, jeśli chodzi o nasze kwartalne wyniki - powiedział o rynkowych prognozach Ronnie Richardson, prezes Kredyt Banku, w odpowiedzi na pytanie o zysk w IV kwartale i możliwość wypracowania w całym roku 400 mln zł. Nie chciał natomiast wypowiadać się na temat prawdopodobieństwa wypłaty dywidendy. Przypuszczalnie bank jednak zyskami się nie podzieli. Ma bowiem duże plany inwestycyjne. W latach 2006- -2008 będzie o jedną trzecią (120) rozbudowywać sieć placówek.
Konrad Kozik, dyrektor finansowy, przekonywał, że bank radzi sobie coraz lepiej. - Koszty oraz ryzyko kredytowe są pod kontrolą, zaczyna rosnąć sprzedaż. Najlepiej świadczą o tym kredyty hipoteczne udzielone w III kwartale za niemal 250 mln zł oraz gotówkowe za 457 mln zł. Nie przekłada się to jednak jeszcze znacząco na poprawę dochodów banku. Wyniki z tytułu odsetek (175 mln zł) i prowizji (82 mln zł) na koniec września były niższe niż trzy miesiące wcześniej (266 mln zł) i wyniosły 258 mln zł. - To efekt zawirowań spowodowanych przez jednego kredytobiorcę. W II kwartale spłacił on odsetki, a w III kwartale zlikwidował linię kredytową. Z tego też powodu wartość portfela kredytowego banku spadła z kwartału na kwartał z 14 mld do 13,1 mld zł - wyjaśniał Konrad Kozik. Portfel depozytów wzrósł w tym czasie z 14,1 mld do 14,5 mld zł.
Zdaniem Andrzeja Powierży z BDM PKO, na uwagę zasługuje wynik prowizyjny (82 mln zł, wobec 66 mln zł w II kwartale), a także nierosnące koszty. - Zapewne jednak wydatki na zmianę oznakowania placówek, związanego z nowym logo, będą bardziej zauważalne w IV kwartale. Szkoda też, że nadal połowa wyniku jest trudna do przewidzenia - podkreśla analityk.