W trzecim kwartale Instal miał 259 tys. zł zysku netto i 11,1 mln zł przychodów. Rok temu przy sprzedaży na poziomie 5,9 mln zł poniósł 978 tys. straty. Jeszcze lepiej wyglądają wyniki finansowe po trzech kwartałach 2005 r. Sprzedaż to 25,4 mln zł, a zysk to 855 tys. zł. Rok temu: 11,3 mln zł i 2,56 mln straty. Inwestorzy widząc wyniki (spółka przekazała je w piątek rano) od początku sesji rozpoczęli akumulację walorów, podnosząc na otwarciu wartość akcji o 19%. Zakupy trwały cały czas i na koniec notowań kurs rósł już o 46%. Wyjątkowo wysoki był też wolumen. Właściciela zmieniło 880 tys. akcji, a obroty przekroczyły 3,5 mln zł.
Skąd przyzwoite wyniki firmy, która - przypomnijmy - jest po układzie z wierzycielami, ale jeszcze przed zatwierdzeniem go przez sąd? Zdaniem Tomasza Flisa, wiceprezesa spółki, są dwa główne powody. - Od dłuższego czasu prowadzimy z sukcesem walkę z kosztami. Poza tym mamy w znacznie większym stopniu wypełniony portfel zamówień - mówi T. Flis.
Jeszcze w ubiegłym roku, zarówno w trzecim kwartale, jak i narastająco po 9 miesiącach, koszty sprzedaży wyraźnie przekraczały przychody ogółem. W tym drugim przypadku nawet o ponad 3 mln zł. W tym roku tendencja jest odwrotna i, zdaniem wiceprezesa Flisa, jest to już trwały trend.
Spółka jest w trakcie zatwierdzenia układu z wierzycielami. Do układu weszło około 11 mln zł. Długi nie przekraczające 6 tys. zł (opiewają łącznie na ok. 700 tys. zł) Instal zamierza spłacić w całości. Większe zobowiązania będą natomiast zredukowane o 40%. Pozostałą kwotę spółka chce spłacić w sześciu półrocznych ratach. Pieniądze na realizację układu planuje pozyskać m.in. ze sprzedaży zbędnego majątku. Jego wartość szacowana jest na 6-6,5 mln zł. - Nieruchomości są cały czas dzierżawione i wynajmowane, a tym samym są utrzymywane na przyzwoitym poziomie. Wszystkie zbędne nieruchomości znajdują się na terenie spółki - dodaje T. Flis.
Przypomnijmy, że brak zatwierdzenia układu oznacza, że firma nadal nie może brać udziału w przetargach publicznych. Mimo to spółka poinformowała ostatnio o kilku zleceniach, jako podwykonawca. Wartość zdobytych nowych prac w ostatnich miesiącach wynosi ok. 15 mln zł. - Aktualnie uczestniczymy w wielu przetargach na roboty budowlane u inwestorów prywatnych. Chcielibyśmy, aby sąd jak najszybciej zatwierdził układ, to zaczniemy starać się o prace w przetargach publicznych. Czekamy na to z niecierpliwością, tym bardziej że rynek usług budowlanych gwałtownie się ożywia - kończy wiceprezes Instalu Lublin.