Sprzedaż spadła w III kw. o 5,8%, w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku, i wyniosła 45,7 mln zł. Narastająco po trzech kwartałach Wilbo ma 128 mln zł przychodów, 2,2 mln zł straty operacyjnej oraz 3,2 mln zł straty netto. - Można powiedzieć, że osiągnęliśmy dno - powiedział wiceprezes Jarosław Cichy.
Przetwórca ryb jest obecnie na etapie całkowitej reorganizacji. - To totalna rewolucja. Dotknie wszystkie sfery - podkreśla J. Cichy. Zmiany zmierzają do wydzielenia działalności dodatkowej i koncentracji na podstawowej. Ma to ograniczyć bardzo wysokie koszty stałe. Wilbo chce się pozbyć m.in. sieci restauracji PescaBar, która przynosi straty.