W III kw. (dla spółki jest to II kwartał roku obrotowego 2005/2006) Betacom osiągnął sprzedaż w wysokości 31,4 mln zł. Rok temu było to 17,1 mln zł. Narastająco po dwóch kwartałach spółka ma 56,2 mln zł przychodów. W stosunku do 28,4 mln zł z zeszłego roku oznacza to wzrost o 96%. Zysk operacyjny wyniósł 187 tys. zł, a narastająco jest na poziomie 545 tys. zł. Przed rokiem spółka miała odpowiednio 311 tys. zł i 2 mln zł straty. Wynik netto wyniósł w minionym kwartale 121 tys. zł (narastająco 409 tys. zł). W zeszłym roku była to strata 521 tys. zł (2,25 mln zł).
Lepsza znajomość
Za dobrymi wynikami kwartalnymi Betacomu stoi kilka czynników. - Wzrost obrotów jest efektem lepszej znajomości naszej firmy przez potencjalnych klientów. Dzięki temu zdobywamy więcej kontraktów o wartości powyżej 10 mln euro. Możemy oferować bardziej zaawansowane usługi, na których marże są znacznie wyższe. Stąd wzrost zysku netto - tłumaczy prezes Mirosław Załęski. Portfel umów firmy na najbliższy rok ma wartość ok. 100 mln zł.
Łatwy wzrost organiczny
Jak długo firma utrzyma podobne tempo wzrostu? - Teraz Betacom rośnie organicznie. Przychodzi nam to łatwo. Oceniam, że tak będzie, dopóki nie osiągniemy sprzedaży na poziomie ok. 300 mln zł rocznie - dodaje prezes.