Reklama

Monitorują sytuację

Bank Gospodarki Żywnościowej utworzył rezerwy na zaangażowania w firmy, które mogą być zagrożone ptasią grypą. Inni nie poszli na razie w ślady BGŻ.

Publikacja: 09.11.2005 07:08

Pierwsze trzy kwartały były dla Banku Gospodarki Żywnościowej wyraźnie lepsze niż podobny okres ubiegłego roku (niemal 130 mln zł zysku netto, trzy razy więcej niż w ub.r.). Ale sam trzeci kwartał nie był tak znakomity. Zysk wyniósł 15,4 mln zł i był o połowę gorszy niż przed rokiem. Dlaczego? Według Anny Pawelskiej, rzeczniczki banku, jednym z powodów jest ostrożne podejście do ryzyka kredytowego. BGŻ tworzył rezerwy na zaangażowania w firmach, które są zagrożone ptasią grypą. Czy w innych bankach kredytujących producentów żywności było podobnie?

Tradycyjnie najmocniejsze związki z rolnictwem i sektorem rolno-spożywczym mają banki spółdzielcze. - Dotychczas nie tworzyliśmy rezerw na kredyty dla firm, których działalność jest zagrożona ptasią grypą. Bank analizuje sytuację na bieżąco i ewentualnie dotworzy rezerwy na ten cel, jeżeli zajdzie taka potrzeba - poinformowała Justyna Szafraniec, rzeczniczka Banku Polskiej Spółdzielczości, w którego zrzeszeniu jest najwięcej banków spółdzielczych. W Gospodarczym Banku Wielkopolskim, stojącym na czele Spółdzielczej Grupy Bankowej, również dowiedzieliśmy się, że banki spółdzielcze nie sygnalizowały tworzenia takich rezerw.

Na firmy zajmujące się produkcją artykułów spożywczych przypadało w połowie br. 7,2% zaangażowania kredytowego całego sektora bankowego. Zadłużenie producentów żywności w bankach przekraczało 11 mld zł.

W kredytowanie sektora spożywczego zaangażowany jest nie tylko sektor spółdzielczy - dotyczy to również banków komercyjnych. Jednak według Andrzeja Powierży, analityka BDM PKO BP, w bankach giełdowych problem rezerw dotychczas się nie pojawił. - W tych spółkach, które do tej pory podały wyniki, salda rezerw były niskie, choć nie tak niskie, jak w pierwszej połowie roku. Nie było się więc z czego tłumaczyć - stwierdził specjalista.

Wyniki zrzeszeń banków spółdzielczych

Reklama
Reklama

Wyniki banków spółdzielczych po trzech kwartałach br. są lepsze niż przed rokiem, ale poprawa jest słabsza niż w przypadku banków komercyjnych. BS-y należące do trzech działających w naszym kraju zrzeszeń (poza strukturami zrzeszeń funkcjonuje Krakowski BS - największy bank spółdzielczy w kraju) wypracowały do września 411 mln zł zysku netto, o 17,4% więcej niż w podobnym okresie ub.r. W bankach komercyjnych zysk wzrósł o 23%.

Banki spółdzielcze mogą natomiast pochwalić się dużym przyrostem depozytów. W skali roku ich wartość zwiększyła się niemal o 19%. To skutek pojawienia się na rachunkach rolników dopłat bezpośrednich z UE. Kredyty rosły znacznie wolniej - o niespełna 8% w skali roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama