Jeszcze po drugim kwartale 2005 roku łączny wynik towarzystw emerytalnych sięgał 223 mln zł. Po trzech miesiącach towarzystwa poprawiły ten rezultat aż prawie o 70%. Ich łączny wynik to 377 mln zł.
Powodów takiego skoku zysków jest kilka. Jednym z nich jest fakt, że w tym roku ZUS - inaczej niż w poprzednich latach - przesyła na konta OFE więcej pieniędzy niż w poprzednich latach. W rezultacie np. przychody PTE ING Nationale-Nederlanden z prowizji, pobieranych od nowych składek, które po półroczu wynosiły prawie 87,3 mln zł, po III kwartale wzrosły do 148,4 mln zł. Duże znaczenie ma też dobra koniunktura na rynkach kapitałowych, jaka panowała w III kwartale. Wzrost cen akcji i obligacji przełożył się na szybki przyrost zarządzanych przez fundusze emerytalne aktywów, co z kolei oznacza wzrost wpływów towarzystw emerytalnych z opłaty za zarządzanie. PTE ING NN z tego źródła po dwóch kwartałach miało 38,7 mln zł, a po trzech - już prawie 61 mln zł.
Wspomniane PTE ING uzyskało największy zysk spośród wszystkich towarzystw emerytalnych (blisko 116 mln zł), mimo że zarządza drugim pod względem wielkości funduszem emerytalnym. Jednak - co ciekawe - nie może się pochwalić najszybszym tempem wzrostu zysków. Tutaj palmę pierwszeństwa dzierży PTE Skarbiec-Emerytura, którego zysk w ciągu 3 miesięcy zwiększył się o ponad 160%. Mniej imponująco jednak wygląda wartość tego zysku - 4,63 mln zł, czyli mniej niż udało się wypracować o wiele mniejszym PTE Pioneer Pekao (4,66 mln zł) czy Polsat (6,11 mln zł). Szybko rosły też zyski PTE Pocztylion-Arka (o 107%) oraz PTE PZU (prawie 103%).
Jednak nie wszystkim towarzystwom emerytalnym udało się wyjść na plus. Dwa towarzystwa - Sampo i Credit Suisse - nadal notują straty. O ile jednak pierwsze poprawiło swój wynik (z -2,98 mln zł po II kw. do -1,99 mln zł po III), to strata PTE CS powiększyła się prawie o 1,9 mln zł.