Rynek obligacji zaczął wczorajsze notowania od wzmocnienia wzdłuż całej krzywej. Popyt inwestorów krajowych na papiery z jej środka i długiego końca przyczynił się do dalszej poprawy sytuacji. Potem nastąpiła lekka korekta i znowu obserwowaliśmy kupowanie przez graczy krajowych i zagranicznych. Podczas wczorajszej sesji obroty były stosunkowo wysokie i koncentrowały się na środku i długim końcu krzywej.
Na koniec dnia rentowność dwuletniej OK1207 kształtowała się na poziomie 4,9%, pięcioletniej PS0310 5,38%, a dziesięcioletniej DS1015 wynosiła 5,52%. W porównaniu z poniedziałkowym zamknięciem oznacza to spadek odpowiednio o 7 pb., 16 pb i 17 pb.
Wczorajsze umocnienie nie było związane z nowymi informacjami ze strony makroekonomii czy polityki. Była to korekta ostatnich spadków. Ponadto pojawiło się "story", że zagranica nie jest skłonna do wyprzedawania, co rzeczywiście znajduje potwierdzenie w obserwacjach przepływów na rynku międzybankowym w ostatnich dniach. W tym momencie trudno jest jeszcze określić prawdopodobieństwo uzyskania przez rząd Marcinkiewicza poparcia parlamentu. Równie trudno jest przewidzieć reakcję rynku, który w czwartek może znajdować się na zupełnie innych poziomach. Wydaje mi się jednak, że w przypadku rządu mniejszościowego popieranego przez populistów obligacje będą w średnim terminie negatywnie wyceniały taką współpracę.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora