"Mógłbym brutalnie powiedzieć, że sytuacja jest dla nas dogodna, bo nawet gdybym nie znalazł większości sejmowej dla budżetu, prezydent będzie mógł, ale nie będzie musiał rozwiązywać parlamentu. Ale tego nie powiem, bo nie jestem brutalny" - powiedział Marcinkiewicz w wywiadzie dla poniedziałkowej "Rzeczpospolitej".
Według konstytucji, jeżeli w ciągu czterech miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona prezydentowi do podpisu, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Projekt ustawy budżetowej na 2006 rok trafił do Sejmu w końcu września.
Premier przyznał jednak, że mógłby podać się do dymisji, jeśli nastąpi wzrost bezrobocia.
"Spodziewamy się, że bezrobocie spadnie o 1 punkt procentowy. Nie chodzi jednak o to, że my stawiamy sobie jakieś liczbowe cele. Po prostu chcemy zmniejszyć bezrobocie poprzez zwiększenie wzrostu gospodarczego" - powiedział także Marcinkiewicz.
Stopa bezrobocia wyniosła we wrześniu 2005 roku 17,6% wobec 17,7% w sierpniu i wobec 18,9% we wrześniu ubiegłego roku. Polska ma najwyższy odsetek bezrobotnych z wszystkich 25 krajów Unii Europejskiej.