Na rynku surowcowo-towarowym jest najtaniej od trzech miesięcy - wynika z notowań indeksu CRB Futures, który śledzi koniunkturę na giełdach surowcowych w Chicago i Nowym Jorku. W piątek wskaźnik spadł do 315,59 pkt, a tak nisko nie był od 19 sierpnia. W skali tygodnia (piątek do piątku) CRB Futures stracił 1%.

Na rynku surowcowym decydujące znaczenie ma ropa naftowa i jej pochodne oraz gaz ziemny. W zeszłym tygodniu ich średnie notowania (mierzone subindeksem CRB Energy) spadły o 2%, gdy w tym samym czasie wzrosły ceny w czterech innych - razem z surowcami energetycznymi jest ich sześć - grupach towarowych. Ropa w dostawach na następny miesiąc staniała w Nowym Jorku już poniżej 58 USD na baryłkę, czyli najmniej od 16 tygodni. Inwestorzy dyskontują zapowiadające ciepłą zimę w USA prognozy pogodowe, które wskazują, że popyt na paliwa opałowe będzie niższy niż zwykle.

Rynek surowcowy się nieco "rozjechał". W czasie gdy ropa tanieje, ceny miedzi biją kolejne rekordy. W Nowym Jorku za funt metalu płacono w piątek już 1,9215 USD, najwięcej w historii. Spekuluje się, że ceny jeszcze pójdą w górę za sprawą popytu z Chin (wczoraj jednak lekko spadały, do 1,9065 USD za funt). Wysokie też są ceny złota. Za uncję płacono wczoraj 470,2 USD, czy 0,2% więcej niż w piątek. To notowania bliskie 17-letniego maksimum z poprzedniego miesiąca.

Wczoraj w pierwszych godzinach handlu za Atlantykiem CRB Futures minimalnie się wspiął, do 316,1 pkt. Za baryłkę ropy płacono 58,0 USD.