Reklama

Nowy Jork czeka na roczne premie

Na Wall Street liczą już dni do wypłaty dorocznych premii. Czekają pracownicy domów maklerskich i banków inwestycyjnych, ale także dilerzy samochodów i organizatorzy ekskluzywnych imprez. Na coś trzeba będzie wydać te premie, szacowane w tym roku na 17,5 mld USD.

Publikacja: 15.11.2005 07:37

Ponad 150 tysięcy nowojorskich bankowców, maklerów i traderów przygotowuje się do odebrania od dwóch do dwunastu wielokrotności podstawowych pensji. Początkujący trader z rynków surowcowych może liczyć na dodatkowy dochód w wysokości 80 tys. USD, a niektórzy dyrektorzy spodziewają się i po 3 mln USD ekstrakasy od takich firm, jak Morgan Stanley, Merrill Lynch czy Goldman Sachs.

Pieniądze te dostaną przede wszystkim ludzie, którzy zaspokojenie podstawowych potrzeb mają już za sobą, toteż na ich rozrzutność liczą sprzedawcy samochodów na Manhattanie, pośrednicy w handlu jachtami na Long Island czy też firmy świadczące usługi dla ludności w zakresie czarterowania samolotów czy organizowania wystawnych przyjęć. Są już pierwsze zamówienia. - Pewien gość z Wall Street zabiera 20 najbliższych kumpli na imprezę kawalerską. Popływają sobie jachtem po Morzu Karaibskim, skończą zabawę na polu golfowym na Barbadosie - ujawniła agencji Bloomberga Tatiana Byron, szefowa nowojorskiej firmy 4PM Events, organizującej takie i podobne imprezy. Koszt - co najmniej 200 tys. USD.

Norweskie jachty w cenie od 600 tys. do 1,8 mln USD oferuje Glen Mazzella, szef firmy World Wide Yacht Corp. z Northport w stanie Nowy Jork, 45 mil na wschód od Manhattanu. W tym roku sprzedał 9 takich łódek. - Ludzie mają już dość złych wiadomości. Chcą żeglować, szusować na nartach, jeździć maybachami - mówi. Te auta DaimlerChryslera kosztują w Nowym Jorku od 325 tys. USD wzwyż.

Tańsze, ale przecież też niezłe, są wozy lamborghini gallardo. Po 200 tys. USD. Uboższych klientów pociesza jak może sprzedający je na Manhattanie Noah Lehmann-Haupt: - Tegoroczna premia może jeszcze nie wystarczyć na kupno lamborghini gallardo, ale na pewno wystarczy, żeby wypożyczyć go na weekend. Chyba tak, bo dziennie płaci się za to raptem 1750 USD, a można sobie pojeździć z szybkością 300 km na godzinę.

Banki i firmy maklerskie zazwyczaj wypłacają premie dwa tygodnie po zakończeniu roku rozliczeniowego. U Morgana Stanleya, Goldmana, Lehmana i Bear Stearns te złote żniwa przypadają w połowie grudnia. Pracownicy Citigroup i Merrill Lynch muszą poczekać miesiąc dłużej.

Reklama
Reklama

Pierwsi do rocznych premii w nowojorskich bankach dobiorą się jednak poborcy podatków - federalnego, stanowego i lokalnego. Władze Nowego Jorku bardzo liczą na ten zastrzyk, bo pracownicy spółek finansowych to wprawdzie zaledwie 4,5% zatrudnionych w pięciu dzielnicach, ale ich zarobki sięgają 19% przychodów ogółu mieszkańców.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama