Na rynku walutowym panuje bardzo senna atmosfera. Inwestorzy uodpornili się na wiadomości ze sceny politycznej, co przełożyło się na nieznaczne umocnienie złotego wobec dolara i euro. Zagraniczni inwestorzy portfelowi wciąż pozostają poza rynkiem, co potwierdziła wczorajsza aukcja obligacji. Wydaje mi się, że jesteśmy skazani na nudną konsolidację w najbliższym czasie. Wsparcie dla EUR/PLN znajduje się na poziomie 4,0600, gdy większe oferty pojawiają się od poziomu 4,0300.

Oprócz procesu repatriacji zysków przez amerykańskie przedsiębiorstwa, również dane ekonomiczne wspierają popyt na dolary. Wyższa inflacja za oceanem to presja na wzrost stóp procentowych i dalsza poprawa atrakcyjności amerykańskich papierów dłużnych. Inwestorzy zagraniczni coraz bardziej interesują się aktywami amerykańskimi. We wrześniu napływ do USA kapitału związanego z zakupem obligacji wyniósł 101,9 mld USD (najwyższy poziom w tym roku). Kurs EUR/USD spadł do poziomu 1,1650, istotnego wsparcia z punktu widzenia analizy technicznej. Wydaje mi się, że krótkoterminowo, ten poziom powinien się bronić, mimo obserwowanej obecnie przewagi popytu na walutę amerykańską.