Banki na czysto zarobiły przez ostatnie cztery kwartały prawie 6,4 mld zł, z czego 1,88 mld zł przypadło na III kwartał. W ponad dwukrotnie wolniejszym tempie niż w pierwszej połowie roku zwiększały się przychody odsetkowe. Tym razem poprawiły się o 2%. Systematycznie powiększa się efektywność działania. Wskaźnik ROE sięgnął 15,3%, co oznacza wzrost o ponad połowę w porównaniu z sytuacją sprzed roku.
Na razie nie spełniają się pesymistyczne przewidywania, że spadek stóp procentowych i idąca w ślad za tym obniżka marż odsetkowych odbije się negatywnie na wynikach banków. Trwający boom w segmencie kredytów hipotecznych oraz rosnąca skłonność Polaków do zaciągania pożyczek gotówkowych rekompensują to zjawisko. Równocześnie przenoszenie oszczędności do funduszy inwestycyjnych zwiększa dochody z prowizji. Do tego banki ściśle kontrolują koszty, a saldo rezerw pozostaje na niskim poziomie. W tej sytuacji potwierdzenie w rzeczywistości znajdują słowa z jednej z reklam - bank jest po to, żeby zarabiać pieniądze.
Dużym zaskoczeniem była skala poprawy zysku przez PKO BP. Wzrost przekroczył 9% w porównaniu z II kwartałem i był największy od końca 2003 r. To osiągnięcie umniejsza fakt, że w sporym stopniu było zasługą sprzedaży akcji KGHM i prawdopodobnie Banku Handlowego. Przychody odsetkowe podniosły się o 1,4%, ponad dwa razy mniej niż w trzech poprzednich kwartałach, kiedy wzrost wynosił 3,1%. Wyraźną dysproporcję między skalą poprawy wyników a zwyżką notowań widać w przypadku Pekao. Kurs wzrósł w III kwartale o jedną czwartą, zysk netto o 4,9%, a przychody odsetkowe o 0,6%. Wysoką dynamikę zwyżki przychodów odsetkowych utrzymał BPH. Jedyną instytucją, która odnotowała ich obniżkę, był Bank Handlowy. Był to drugi spadek z rzędu - tym razem wyniósł 4%.
13 spółek w zestawieniu
12 (92%) spółek zwiększyło przychody odsetkowe