Ankietowani przez PARKIET ekonomiści zakładali, że produkcja zwiększyła się w październiku średnio o 6,1% rok do roku. Wojciech Kuryłek z Kredyt Banku szacował wzrost na poziomie tylko 5%. Jego zdaniem, dobre dane świadczą o tym, że zwiększa się produktywność pracy w przemyśle. - Skoro mamy wzrost produkcji znacznie szybszy od wzrostu zatrudnienia, a jednocześnie mamy bardzo wysoką dynamikę płac, to oznacza, że albo pracownicy pracują w nadgodzinach, albo na akord - twierdzi W. Kuryłek. Jego zdaniem, październikowe przyspieszenie w przemyśle mogło też być skutkiem wzrostu eksportu. - Można przypuszczać, że część eksporterów wykorzystała osłabienie złotego w zeszłym miesiącu do zrealizowania niektórych kontraktów - mówi ekonomista.
Więcej samochodów
W ocenie Katarzyny Zajdel--Kurowskiej, głównej ekonomistki Banku Handlowego (oczekiwała 5,7-proc. tempa), za październikowym wzrostem produkcji stoją producenci samochodów. Według wyliczeń firmy Samar, w zeszłym miesiącu wyprodukowano w Polsce 52,9 tys. samochodów, o ponad 19% więcej niż rok wcześniej. Według danych GUS, największą dynamiką wykazała się w październiku produkcja maszyn i urządzeń (wzrost o 24,5% rok do roku), wyrobów gumowych oraz wyrobów z metali.
Gorzej w mieszkaniówce
Słabiej niż w poprzednich miesiącach wypadło za to budownictwo. Produkcja w tym sektorze była o 6,8% większa niż przed rokiem po wzroście o 10,5% we wrześniu i wzrostach rzędu 20-30% w połowie roku. Słabsze dane za październik są zgodne z kiepskimi wynikami budownictwa mieszkaniowego. GUS podał wczoraj, że w październiku oddano do użytku tylko 9,1 tys. mieszkań. Oznacza to spadek o 4% rok do roku, czyli odwrócenie tendencji w stosunku do poprzednich miesięcy. Przypomnijmy, że we wrześniu oddano o ponad 50% więcej mieszkań niż rok wcześniej, a w sierpniu o ponad 31% więcej. - Na razie nie martwię się spowolnieniem produkcji w budownictwie, bo ten sektor charakteryzuje się bardzo dużą sezonowością - mówi ekonomistka Banku Handlowego.