Ustawa rozdzielała środki (łącznie 601 mld USD) na funkcjonowanie Departamentów Pracy, Edukacji oraz Zdrowia i Opieki Społecznej. Zgodnie z rekomendacją prezydenta George?a W. Busha, w ramach planu zmniejszenia deficytu budżetowego o 50 mld USD w ciągu najbliższych pięciu lat, znacznie obniżono w projekcie świadczenia na niektóre programy opieki społecznej, służby zdrowia oraz na pomoc dla szkół.

Ustawa otrzymała 209 głosów poparcia, przy 224 głosach sprzeciwu. Po raz pierwszy od 10 lat zdarzyło się, że poważna propozycja budżetowa przepadła w ostatecznym głosowaniu, i to w sytuacji gdy jedna partia posiada większość w obu izbach Kongresu. Wielu kongresmenów, także spośród republikańskiej większości, obawiało się tym razem nieprzychylnej reakcji elektoratu na cięcia w świadczeniach społecznych.

Większość propozycji budżetowych powróci w naprędce kleconym nowym projekcie, ale wynik głosowania jest interpretowany jako porażka administracji, dążącej do znacznego ograniczenia deficytu budżetowego, przy jednoczesnym ogłaszaniu planów kolejnych obniżek podatków. - Straciliśmy kontakt z piłką - użył sportowego porównania republikański kongresman James Walsh, komentując rozdźwięki wśród republikańskiej większości w sprawie redukcji deficytu. - To dzień, w którym można zobaczyć cenę, jaką trzeba płacić za republikańskie cięcia podatkowe - powiedział kongresmen David Obey, jeden z prominentnych członków Komisji Środków Budżetowych z Partii Demokratycznej.

Ponieważ rok budżetowy rozpoczął się już 1 października, pięniądze dla wielu departamentów trzeba będzie zapewnić w ustawach zapewniających tymczasowe finansowanie administracji (tzw. stop-gap bills). Kongres rozjeżdża się w przyszłym tygodniu na przerwę z okazji Dnia Dziękczynienia i nie wiadomo, czy zakończy pracę nad trzema nieuchwalonymi ustawami budżetowymi.

Nowy Jork