Piotr Woźniak przedstawił wczoraj swój program posłom z sejmowej komisji gospodarki. - Moim mottem jest zwalczanie bezrobocia - powiedział. - Zatrudnienie w grupie osób zawodowo czynnych wynosi zaledwie 51,3% - dodał.
Receptą ma być m.in. wprowadzenie ułatwień dla przedsiębiorców. - Już zaczęliśmy przegląd barier rozwoju przedsiębiorczości. Chcemy opracować listę regulacji prawnych, które są hamulcem dla firm. Spodziewam się, że na liście znajdzie się grubo ponad 100 pozycji do usunięcia albo do nowelizacji - stwierdził P. Woźniak. Opracowanie ma być gotowe w lutym przyszłego roku.
Minister chce też zwiększyć dostęp firm do pieniędzy unijnych, których wykorzystanie sięga obecnie zaledwie 3,2%. - Chcemy dać przedsiębiorcom kredyt zaufania - powiedział. Ma on polegać na odwróceniu procedur obowiązujących obecnie w PARP: urzędnicy najpierw będą oceniać wnioski, a dopiero w drugiej kolejności sprawdzać, czy wnioskodawca ma uprawnienia do ubiegania się o unijne pieniądze. Kolejny element to nowelizacja ustawy o partnerstwie publicznoprawnym. - Konieczne jest skrócenie procedur od projektu do zakończenia inwestycji - stwierdził P. Woźniak.
Minister zapowiedział też, że w ciągu najbliższych czterech lat zostanie przesądzona sprawa uruchomienia drugiego źródła dostaw gazu do Polski. Według niego, zagrożenie w dostawach ropy naftowej zostało "z grubsza" opanowane. W najbliższych dniach ma być powołany nowy wiceminister gospodarki, odpowiedzialny za sprawy bezpieczeństwa energetycznego.
P. Woźniak nie chciał ujawnić planów rządu dotyczących rozwiązania problemu KDT-ów, czyli długoterminowych kontraktów zawartych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne z elektrowniami. Powiedział tylko, że ta sprawa jest częścią nowego programu dla energetyki. Zaznaczył jednak, że nie jest możliwy powrót do projektu ustawy likwidującej KDT-y, przygotowanej przez poprzedni rząd, m.in. z powodu ogromnej rozpiętości w szacunkach dotyczących rekompensat z tego tytułu (według ministra 10-23 mld zł).