Prezes będzie musiał ofiarować 100 mln USD na cele dobroczynne oraz dodatkowe 22 mln USD adwokatom, którzy wytoczyli mu proces w imieniu akcjonariuszy.

W 2001 r. Ellison sprzedał "na krótko" pakiet akcji Oracle, spółki produkującej oprogramowanie komputerowe, której sam był współzałożycielem. Wkrótce potem koniunktura na rynku technologii gwałtownie się załamała i dyrektor generalny zarobił na transakcji około 900 mln USD. Tymczasem w całym 2001 r. akcje Oracle straciły 52%, co oznaczało zmniejszenie wartości firmy o 85 mld USD.

Pierwszy pozew w tej sprawie wniesiono w styczniu 2002 r. Na mocy ugody Ellison nie musiał przyznawać się do naruszenia przepisów o spółkach publicznych. Ellison długo upierał się, aby opłaty dla prawników zapłaciła spółka Oracle. Prowadzący sprawę sędzia John Schwartz uznał jednak, że nie ma powodu, aby obciążać akcjonariuszy kłopotami prawnymi prezesa, tym bardziej, że Ellison należy do najbogatszych ludzi na świecie. Majątek szefa Oracle wyceniany jest na 17 mld USD.

Kwestia, czy Ellison rzeczywiście naruszył przepisy o spółkach publicznych sprzedając akcje przed załamaniem się hossy na całym rynku zaawansowanej technologii, jest problematyczna. Wewnętrzne dochodzenie komisji utworzonej przez radę nadzorczą oczyściło go z zarzutów. Ellison ma trzy miesiące na wybór organizacji charytatywnej, której chce przekazać pieniądze. Na przelanie pełnej sumy ma aż pięć lat.

(Nowy Jork)