W ubiegłym roku GPW zanotowała 23,2 mln zł czystego zysku. Ze słów prezesa Rozłuckiego wynika, że w tym będzie to ponad 46 mln zł, choć wcześniej zarząd giełdy zapowiadał, że zaledwie "przekroczy 20 mln zł".
Zadecydowały obroty
Wysokie zyski to efekt obrotów na giełdzie, która w tym roku zanotowała wiele różnego rodzaju rekordów. Obroty na rynku kasowym po 9 miesiącach wynosiły ponad 134 mld zł. Zapowiada się najlepszy pod tym względem rok w historii GPW, zważywszy że w IV kwartale do wczoraj włącznie tylko obroty akcjami spółek z WIG20 były wyższe niż 24 mld zł. Wolumen kontraktów terminowych też będzie najwyższy, bo już zbliżył się do 4,9 mln sztuk.
Co z prywatyzacją
GPW nie wypłacała dywidendy, bo jej statut tego nie przewiduje. Akcje giełdy nie dają prawa do dywidendy w okresie, gdy Skarb Państwa ma 50% akcji. Z tego powodu na kontach firmy jest sporo gotówki. Prezes Rozłucki zaprzeczył jakoby było to kilkaset milionów złotych. - Tyle to jest warta nasza spółka, choć oczywiście gotówka stanowi dużą część tej wartości - powiedział.