Reklama

W naszym regionie wciąż słabo

Trzeci kwartał dla spółek z Polski, Rosji, Czech i Węgier był bardzo udany. Indeks MSCI Eastern Europe zyskał ponad 1/3. Jednak w tym kwartale nastawienie do tych rynków pozostaje chłodne. Z ostrożniejszym podejściem globalnego kapitału trzeba wiązać trudności z kontynuacją zwyżki w ostatnich trzech tygodniach.

Publikacja: 26.11.2005 08:13

Utrzymujący się na najwyższym od dwóch lat poziomie kurs dolara wobec euro każe przypuszczać, że na razie niewiele się w tym względzie zmieni. Czeski rynek w tym kwartale stracił ponad 5, węgierski 7, nasz około 4%, a rosyjski zniżkował symbolicznie. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych akcje poszły w górę o ponad 3%. Od wiosny 2003 r., czyli momentu rozpoczęcia hossy, okresy spadku siły relatywnej naszego rynku wobec amerykańskiego trwały około 2-3 miesięcy. Miały miejsce od początku września do końca listopada 2003 r., od połowy kwietnia do połowy czerwca 2004 r., od końca lutego do połowy maja 2005 r. Teraz z takim zjawiskiem mamy do czynienia od początku października. W związku z tym można przyjąć, że grudniowe notowania będą miały istotne znaczenie z punktu widzenia oceny szans na kontynuację hossy na naszym parkiecie. Brak oznak, że odzyskuje on silę względem giełdy w Ameryce byłby niepokojącym sygnałem.

Ropa szkodzi

Utrzymanie się w grudniu obniżki siły relatywnej WIG20 wobec S&P 500 oznaczać będzie, że warszawski rynek spadnie więcej od amerykańskiego, gdyby w Nowym Jorku pogorszyła się koniunktura. Albo zyska mniej, jeśli podtrzymane zostaną tam pozytywne tendencje.

Takie oczekiwania wydają się uzasadnione ze względu na prawdopodobną dalszą zniżkę cen ropy. W połowie miesiąca wykres zbliżył się do rocznej średniej kroczącej. Trwające od tego czasu odbicie jest śladowe. Równocześnie dzienny MACD znalazł się tuż ponad dołkiem z grudnia 2004 r. Jego przełamanie stałoby się mocnym sygnałem, że rozpoczęta w pierwszych dniach września korekta przybierze trwalszy charakter niż te, jakie obserwowaliśmy w ostatnich 4 latach. Spadek z ostatniego kwartału ubiegłego roku obniżył cenę ropy o 27,5%. Nie chodzi jednak tylko o samą skalę zniżki, ale też czas jej trwania, który ma wpływ na kształtowanie się przeciętnych cen w danym okresie. Jeśli chodzi o roczną średnią, to rośnie ona nieustannie od marca 2004 r. W tym czasie podniosła się z 28,3 USD za baryłkę Brent do 54 USD obecnie, czyli o ponad 90%. Biorąc pod uwagę, że na przełomie 2004 i 2005 r. ceny były znacznie niższe niż obecnie, przeciętne notowania będą zapewne jeszcze przez jakiś czas podnosić się, a kluczowe rozstrzygnięcia zapadną dopiero w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

To jednak nie oznacza, że inwestorzy trzymający akcje spółek z branży energetycznej z decyzjami będą czekać do tego czasu. Nie bez powodu ten sektor jest w tym kwartale najsłabszy. Indeks największych na świecie spółek wchodzących w jego skład - S&P Global 1200-Energy - stracił od końca września ponad 5%.

Reklama
Reklama

Popyt na akcje

z sektora finansowego

Ten spadek jest rekompensowany przez zwyżkę notowań firm finansowych. Dość nieoczekiwanie - przy trwających podwyżkach stóp procentowych w USA i spodziewanym zaostrzeniu polityki pieniężnej w innych rejonach świata - stały się motorem napędowym poprawy koniunktury na giełdach. W pierwszych 9 miesiącach roku były jednym ze słabszych sektorów. Uwagę zwraca szczególnie wybicie subindeksu sektora finansowego w S&P 500 z ponadpółtorarocznego trendu bocznego. Trudno dziś przesądzać o powodach tego silnego zainteresowania walorami z tej branży - na ile jest wynikiem wiary w zakończenie cyklu podwyżek stóp w USA, na ile poszukiwaniem bardziej bezpiecznych inwestycji. Przypomnijmy, że do pierwszej połowy 2002 r. bessa dotknęła je w niewielkim stopniu. Ta zmiana nastawienia inwestorów do sektora finansowego jest potwierdzeniem, że w tym kwartale obserwujemy stopniowe odwracanie się tendencji z poprzednich kwartałów. Wśród nich była też moda na emerging markets.

To zjawisko nie dotknęło jeszcze rynku miedzi. Jednak zachowanie jej ceny w listopadzie i zamieszanie związane z krótkimi pozycjami chińskiego tradera można traktować jako zwiastun przesilenia. Cała sprawa spowodowała wzrost niepewności wśród inwestorów. To przypominało jesienne zdarzenia na rynku ropy, kiedy okres huraganów stanowił dla graczy czynnik o trudnych do jednoznacznego określenia konsekwencjach. Jak się potem okazało, obawy inwestorów były przesadzone.

Małe znów jest piękne?

Z technicznego punktu widzenia WIG20 napotkał silny opór w postaci luki bessy z 6 października. Jej górne ograniczenie wypada przy 2503 pkt. Trzy kolejne czarne świecie, powstałe od 18 do 22 listopada, tworzą formację trzech czarnych kruków. Zwiastuje ona przynajmniej krótkoterminowy zwrot notowań. Zejście poniżej 2416 pkt, czyli zamknięcia z 2 listopada, zapowiadałoby ruch w stronę 2300 pkt. Zamknięcie ponad 2503 pkt doprowadzi do testowania historycznego maksimum, znajdującego się przy 2564 pkt.

Reklama
Reklama

Przy mniejszym zainteresowaniu papierami blue-chips do łask zaczęły wracać mniejsze firmy. WIRR wspiął się w pobliże lutowej górki, tę zaś niewiele dzieli od historycznego rekordu. Indeks cenowy znajduje się ponad 5% powyżej poprzedniego maksimum z lutego tego roku. Nie wysnuwałbym jednak z tego zbyt daleko idących pozytywnych wniosków. To bardziej wynik mocnej zwyżki pojedynczych spółek niż generalnego powrotu do łask inwestorów mniejszych firm. Wskaźnik A/D Line, obrazujący proporcję spółek zyskujących i tracących na danej sesji, po spadku w październiku poniżej wiosennego dołka nie poszedł w górę ani trochę. Przez ostatni tydzień nic się w tym względzie nie zmieniło - na wartości zyskało tyle samo firm co straciło.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama